Matty Cash szczerze o decyzjach Probierza: "To było bardzo dziwne"
Matty Cash, obrońca Aston Villi, nie owija w bawełnę — przyznał, że decyzje Michała Probierza podczas pracy z reprezentacją Polski wzbudzały w nim zdziwienie. Najmocniej zapadła mu w pamięć jedna sytuacja: odebranie opaski kapitańskiej Robertowi Lewandowskiemu tuż przed kluczowym meczem eliminacji Mistrzostw Europy 2024. Cash otwarcie twierdzi, że taki ruch był nie tylko niejasny, ale też negatywnie wpłynął na koncentrację zespołu.
Matty Cash nie zamierza ukrywać, że czas Michała Probierza w roli selekcjonera reprezentacji Polski był dla niego pełen niezrozumiałych decyzji. Obrońca Aston Villi, który pod skrzydłami Jana Urbana wrócił do formy i miejsca w podstawowym składzie, w rozmowie ze Sport.pl nie przebierał w słowach oceniając sytuację z czerwca — odebranie opaski Robertowi Lewandowskiemu.
– To wszystko było bardzo dziwne. Dla mnie kapitanem reprezentacji Polski powinien być Lewandowski. Nie mam nic do Piotrka Zielińskiego, bardzo go lubię i szanuję, ale to Lewandowski jest zdecydowanie najlepszym polskim piłkarzem w historii i to on powinien być kapitanem tej drużyny. Jeśli mam być szczery, nie rozumiałem tamtej decyzji Probierza – przyznał Cash w rozmowie ze Sport.pl.
Nie był to jedyny wątek, który poruszył. Podkreślił również, że atmosfera wokół zespołu zamiast skupić się na przygotowaniach do istotnego spotkania z Finlandią, została rozmyta przez kontrowersje wywołane przez selekcjonera. – Była ona dziwna, a w tamtym czasie powinniśmy się koncentrować na bardzo ważnym meczu przeciwko Finlandii. Przecież gdybyśmy go wygrali, dziś bylibyśmy w innej sytuacji i wciąż mielibyśmy realną szansę na zajęcie pierwszego miejsca w grupie – podsumował.
Każdy trener ma prawo podejmować decyzje, jakie uważa za stosowne, ale moim zdaniem akurat tamta nie powinna mieć miejsca przed tak ważnym meczem. Wszyscy byliśmy chyba trochę zdezorientowani i nasza uwaga skupiła się na czymś innym
Cash odniósł się też do osobistych relacji z Michałem Probierzem. Było sporo doniesień, że selekcjoner nie widzi miejsca dla niego w kadrze. Obrońca Aston Villi przypomniał, że niezależnie od chłodnych stosunków nigdy nie zamierzał otwarcie krytykować poprzedniego selekcjonera. – Nigdy nie czułem ulgi po zwolnieniu trenera. Może nasza relacja nie była zażyła, ale szanuję go jako trenera i człowieka. Nie powiem na niego złego słowa, poza tym to już przeszłość. Cieszę się z tego, co teraz dzieje się w reprezentacji Polski – podkreślił piłkarz.