Lewandowski komentuje decyzję Probierza – czy ma żal do byłego selekcjonera? – StolicaSportu.pl

Lewandowski szczerze o Probierzu. Bez urazy do byłego selekcjonera

Robert Lewandowski  Michał Probierz
fot. Piotr Kucza / FotoPyK
Domyślna grafika
Eryk
12 listopada 2025 22:15
2 minuty czytania

Bolesna utrata kapitańskiej opaski przez Roberta Lewandowskiego za kadencji Michała Probierza wywołała sporo zamieszania w reprezentacji Polski. „Nie jestem pamiętliwy” – tymi słowami snajper Barcelony otwiera dziś kulisy niełatwych decyzji byłego selekcjonera. Lider Biało-Czerwonych zdradza, czy po napiętych relacjach potrafi dziś podać rękę byłemu trenerowi i jakie ma do niego nastawienie.

Robert Lewandowski nie krył rozczarowania, gdy rok temu Michał Probierz nieoczekiwanie pozbawił go kapitańskiej opaski w reprezentacji Polski. Do decyzji doszło po jednym z najgorszych zgrupowań ostatnich lat, zakończonym sromotną porażką z Finlandią w eliminacjach do mistrzostw świata.

Probierz, który prowadził Biało-Czerwonych do czerwca 2025 roku, wywołał spore poruszenie w drużynie i wśród kibiców. Część fanów głośno domagała się jego rozstania z kadrą, właśnie przez konflikt z Lewandowskim. Co ciekawe, napastnika Barcelony nie było wtedy na zgrupowaniu – o odebraniu opaski usłyszał tylko w krótkiej, oficjalnej rozmowie telefonicznej. Chwilę później Lewandowski oznajmił, że nie zagra w kadrze, dopóki Probierz będzie odpowiadał za jej wyniki.

Sytuację ostatecznie oczyścił Jan Urban, przywracając Lewemu pełnoprawną opaskę kapitana. Teraz snajper ujawnia własną perspektywę na zamieszanie, przyznając w wywiadzie dla „Faktu”, że choć decyzja Probierza go dotknęła, nie trzyma w sobie żalu:

Nie jestem pamiętliwy. Decyzje, które podjął pod wpływem emocji i presji, były, jakie były. Oczywiście, że to mnie zabolało. Ale każdy mógł popełnić błąd... W chwili słabości mógł tak zdecydować. Ale nie, ja nie mam żadnego problemu, by podać Michałowi Probierzowi rękę i porozmawiać. Bo nie mam żalu do człowieka, po prostu. Czy mam żal do tamtej decyzji? Też nie mam. Ale nie mówię, że było to dla mnie łatwe
Robert Lewandowski w rozmowie z „Faktem”

Według Lewandowskiego za kontrowersyjną decyzją mogły stać osoby próbujące zaszkodzić mu w drużynie narodowej. Sam napastnik podkreśla jednak, że nie zamierza wracać do dawnych urazów i potrafi już z dystansem rozmawiać o minionych konfliktach. Być może to właśnie ta postawa, niezależnie od boiskowych osiągnięć, zjednuje mu szatnię i kibiców.

Źródło: Fakt

Wybrane dla Ciebie