Jan Urban otwarcie o formie kadrowiczów. Dylematy selekcjonera przed barażami
Czekając na kluczowe marcowe baraże o awans na mundial, Jan Urban nie ukrywa, że ma przed sobą poważne wybory. Selekcjoner obserwuje powrót Jakuba Modera po kontuzji i śledzi formę trzech bramkarzy, a także nie spieszy się z powołaniem Oskara Pietuszewskiego do seniorskiej kadry. Najnowsze wypowiedzi Urbana rzucają światło na kulisy selekcji do reprezentacji Polski i nadchodzące decyzje personalne.
Jan Urban już dziś przyznaje, że przed marcowymi barażami o mistrzostwa świata czekają go trudne decyzje przy wyborze składu. Najwięcej pytań budzi stan zdrowia Jakuba Modera, który przez długie miesiące leczył uraz pleców i wciąż nie zagrał w tym sezonie żadnego meczu. Pomocnik rozpoczął już jednak treningi z zespołem, co daje cień nadziei na jego udział w kadrze na marcowe spotkania.
Szkoleniowiec wprost przyznaje: „Być może będziemy mogli skorzystać z Kuby w marcu, w barażach. Jeżeli będzie zdrowy, może zdążyć dojść do formy fizycznej... ale musi wskoczyć na taki poziom, by mógł ćwiczyć na sto procent”. Urban, powołując się na różnicę między treningiem a powrotem na murawę podczas meczu, podkreśla, że na ten moment nawet sam Moder nie wie, czy jest już w pełni gotowy.
W zeszłym sezonie po transferze do Feyenoordu, Moder wyraźnie odżył – zaliczył dziewiętnaście występów, grał w Lidze Mistrzów. Poprzednia, bardzo poważna kontuzja kolana w Brighton wykluczyła go z gry na półtora roku. Po powrocie szybko stał się ważną postacią drużyny z Rotterdamu, a następnie znów trafił do reprezentacji, zagrał podczas Euro 2024 i eliminacji mundialu. Ostatni występ zaliczył w czerwcu przeciwko Finlandii, po czym znów zmagał się z leczeniem.
Przyszłość między słupkami i ofensywne wybory
Kolejną zagadką dla selekcjonera pozostaje obsada bramki. Najlepsze notowania ma aktualnie Łukasz Skorupski, lecz o miejsce walczą także Marcin Bułka i Kamil Grabara. Skorupski w ostatnim czasie miał sporo trudnych chwil ze względu na uraz mięśnia dwugłowego uda, przez co nie grał w Bolonii ponad dwa miesiące. Krótko po powrocie do składu popełnił dwa błędy – najpierw w meczu pucharowym z Celtikiem, gdzie oddał rywalom gola, a następnie w lidze, gdzie po faulu ujrzał czerwoną kartkę.
Urban zapewnia, że personalne wybory nie są przesądzone – wspiera się konsultacjami ze sztabem, a najważniejsza ma być dyspozycja dnia: „Będzie dylemat, bo mamy bramkarzy grających na wyrównanym poziomie. Ważne, by trafić z tym, który w danym momencie będzie najlepszy”.
Nie brakuje także obserwacji zawodników z pola. Selekcjoner docenia aktualną formę Piotra Zielińskiego i Nikoli Zalewskiego, ale priorytetem pozostaje najwyższa dyspozycja właśnie w marcu: „Super, że regularnie grają. Mamy pod tym względem kolosalną różnicę w porównaniu z wrześniem. Formę chciałbym jednak widzieć w marcu”.
Powołania, transfery i młodzi w blokach startowych
Urban wyraźnie podkreśla, że kieruje się formą, a nie klubową przynależnością kandydatów do kadry. Przemysław Wiśniewski prawdopodobnie trafi do Widzewa Łódź, Paweł Bochniewicz już wrócił z Holandii do Górnika Zabrze, ale „nie chodzi o to, czy ktoś wraca do kraju, czy zmienia ligę na słabszą: liczy się aktualna dyspozycja”.
Wiele emocji wywołuje temat Oskara Pietuszewskiego, skrzydłowego, który tej zimy zamienił Jagiellonię na FC Porto. Choć błyszczy w młodzieżówce, Urban uspokaja oczekiwania, argumentując, że powołanie do seniorskiego zespołu przyjdzie, kiedy sytuacja tego naturalnie wymusi:
Załóżmy, że go powołam i usiądzie na ławce, albo zagra 10 minut. I będzie dyskusja, dlaczego tylko tyle, a ja powiem, że lepszy od niego jest Zalewski czy Kamiński, lub Szymański. Spokojnie. Ktoś wypadnie za kartki lub odniesie kontuzję i sytuacja sama się wyklaruje. Było tak na przykład z Michałem Skórasiem. Powołanie dla Oskara wyjdzie naturalnie
Trener chwali Pietuszewskiego za wybór silnej ligi oraz silny charakter. Zwraca uwagę, że „zawodnika można kupić, ale charakteru nie”, podkreślając nieustępliwość Oskara po nieudanych zagraniach. Kadra nie jest zamknięta dla nikogo. Już w marcu reprezentacja rozegra półfinał baraży z Albanią. Jeśli Polacy wygrają, o miejsce na mistrzostwach świata zagrają ze zwycięzcą spotkania Ukraina – Szwecja.