Jakub Moder wrócił do gry po 233 dniach
Choć polscy kibice zapamiętali 10 czerwca 2025 roku jako datę bolesnej porażki z Finlandią i pożegnania Michała Probierza, dla Jakuba Modera to symboliczny punkt zwrotny. Po operacji kręgosłupa i blisko ośmiu miesiącach rehabilitacji, pomocnik Feyenoordu Rotterdam wreszcie wrócił do gry – wszedł na boisko w meczu Ligi Europy przeciwko Realowi Betis. Powrót nie okazał się szczęśliwy dla drużyny z Rotterdamu, ale sam zawodnik zebrał cenne minuty po długiej nieobecności.
W czwartek kibice Feyenoordu Rotterdam w końcu doczekali się powrotu Jakuba Modera na boisko po długiej przerwie spowodowanej kontuzją. Pierwszy oficjalny występ Polaka od 10 czerwca 2025 roku miał miejsce podczas meczu Ligi Europy przeciwko Realowi Betis na Estadio La Cartuja w Sewilli.
Moder ostatni raz zagrał jeszcze w barwach reprezentacji Polski, kiedy to biało-czerwoni przegrali 1:2 z Finlandią w Helsinkach. Spotkanie to zakończyło selekcjonerski rozdział Michała Probierza, jednak dla pomocnika Feyenoordu był to początek blisko ośmiomiesięcznej przerwy. Od tamtej pory, aż do czwartkowego wieczoru, Polak nie pojawiał się na murawie w żadnym oficjalnym meczu.
Klub z Rotterdamu już dzień wcześniej zapowiedział powrót Modera do kadry meczowej – po raz pierwszy w tym sezonie. Problemy z plecami okazały się trudniejsze niż początkowo zakładano, a odpowiednia diagnoza pojawiła się dopiero w październiku. Polak musiał poddać się operacji przepukliny kręgosłupa, która była nietypowo ukryta przy nerwie, co znacznie utrudniło proces leczenia.
Długo wyczekiwany występ Modera przypadł po aż 233 dniach przerwy od oficjalnego występu. 26-latek wrócił do poważnej gry, gdy Feyenoord wciąż walczył o przejście do dalszej fazy europejskich rozgrywek. Moder pojawił się na boisku w 69. minucie, mimo zaangażowania Polaka na boisku, holenderska ekipa przegrała 1:2 z "Los Verdiblancos" i nie zdołała awansować do najlepszej "24" Ligi Europy – zakończyli tę fazę z bilansem 2 zwycięstw i 6 porażek (6 punktów), co dało dopiero 29. miejsce w tabeli.
Ostatecznie Feyenoordowi nie udało się nadrobić strat i pozostała już tylko walka na krajowym podwórku – w Eredivisie drużyna zajmuje 2. miejsce, tracąc 14 punktów do PSV Eindhoven i zachowując przewagę nad Ajaksem Amsterdam. Z pucharem kraju pożegnali się natomiast już w grudniu. Trenerem zespołu pozostaje wciąż były napastnik – Robin van Persie.
REAL BETIS - FEYENOORD ROTTERDAM 2:1 (2:0)
Antony 17, Ezzalzouli 32 - Tengstedt 77
Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore