Boniek: Lewandowski może pożegnać się z kadrą po barażach o MŚ
„Brak wyjazdu na mistrzostwa świata spowoduje, że Robert da sobie spokój” – przewiduje Zbigniew Boniek. Przed reprezentacją Polski decydujące baraże o awans na mundial 2026. Czy to ostatnia szansa Lewandowskiego na wielki turniej z orzełkiem na piersi?
Słowa Zbigniewa Bońka wybrzmiały mocno tuż przed decydującymi barażami o mundial. Były prezes PZPN nie owijał w bawełnę – jeśli reprezentacja Polski nie zdoła wywalczyć awansu na Mistrzostwa Świata 2026, Robert Lewandowski może definitywnie zakończyć swoją przygodę z kadrą.
Stawka marcowych spotkań jest ogromna. Podopieczni Jana Urbana o bilet na turniej w Stanach, Kanadzie i Meksyku zagrają najpierw z Albańczykami, a w ewentualnym finale baraży czekać ma Ukraina lub Szwecja. Rywale zdecydowanie wymagający, choć – jak mówił Boniek dla Interia.pl – „można było trafić dużo gorzej”. Droga do mundialu wydaje się wyboista, lecz pozostawia cień realnej nadziei.
Gorący temat przyszłości Lewandowskiego pojawił się, gdy wiceprezydent UEFA otwarcie zasugerował, że brak awansu dla Polaków może oznaczać koniec epoki naszego kapitana pod biało-czerwoną flagą. Według Bońka, napastnik Barcelony raczej nie widzi siebie walczącego o grę na kolejnym Euro jako czterdziestolatek. Największy snajper w historii polskiej reprezentacji otrzymałby więc szansę, by pożegnać się na swoich warunkach – jak przystało na legendę.
Wydaje mi się, że brak wyjazdu na mistrzostwa świata spowoduje, że Robert da sobie spokój. Nie sądzę, by myślał o powalczeniu o Euro 2028 i pojechaniu tam jako 40-letni piłkarz. Mam nadzieję, że jeśli się pożegna z kadrą, to na mistrzostwach świata.
Lewandowski debiutował z orzełkiem na piersi we wrześniu 2008 roku w meczu z San Marino pod wodzą Leo Beenhakkera. Od tego czasu rozegrał 163 spotkania i zdobył 88 bramek, co czyni go absolutnym liderem jeśli chodzi o liczbę goli oraz występów w dziejach polskiej kadry.