Puchar Polski. Cracovia rozbita przez Raków
Już od pierwszych minut Raków Częstochowa narzucił Cracovii własne warunki i nie odpuścił aż do ostatniego gwizdka. Dwie bramki Jonatana Brauta Brunesa i trafienie Lamine’a Diaby-Fadigi zapewniły gospodarzom efektowne zwycięstwo 3:0 i spokojny awans do kolejnej rundy Pucharu Polski. „Pasy” praktycznie nie istniały w ofensywie, a przewaga Rakowa nie podlegała dyskusji.
Od początku było widać, że Raków Częstochowa zamierza poważnie potraktować rozgrywki Pucharu Polski. Zespół Marka Papszuna w meczu 1/16 finału praktycznie nie schodził z połowy Cracovii, wymuszając na rywalach nerwowe wybicia. Ambitne początki szybko przerodziły się w konkret, gdy już w 13. minucie Jonatan Braut Brunes wykończył składną akcję gospodarzy, korzystając z podania Patryka Makucha i mocnym strzałem nie dał szans Henrichowi Ravasowi.
Krakowianie nie mieli za bardzo pomysłu, jak zareagować na wysoką intensywność gry Rakowa. Przez pierwszą połowę tylko jedna ich akcja mogła sprawić drobne kłopoty defensywie gospodarzy, lecz zabrakło im skuteczności i bramkarz Oliwier Zych był właściwie bezrobotny. Po drugiej stronie boiska rzeczy miały się dużo lepiej – mistrzowie Polski konsekwentnie atakowali, aż w 40. minucie padła druga bramka. Marko Bulat wrzucił piłkę z rzutu wolnego, a Brunes strzałem głową podwyższył prowadzenie Rakowa na 2:0.
Po zmianie stron podopieczni trenera Papszuna pozostali przy swoim planie, nie pozwalając Cracovii na swobodne rozgrywanie akcji. W 49. minucie Brunes był blisko hat-tricka, lecz tym razem minimalnie chybił. Odpowiedź ofensywy gości była skromna – Michał Rakoczy trafił w słupek z rzutu wolnego. To jedna z niewielu chwil, w których defensywa Rakowa musiała być bardziej czujna.
Zespół z Częstochowy trzymał tempo i nie zwalniał, czego efektem były kolejne okazje bramkowe. Lamine Diaby-Fadiga już chwilę po wejściu na boisko obił poprzeczkę, by w 81. minucie wreszcie wpisać się na listę strzelców. Rezerwowy Rakowa wpakował piłkę przy słupku po dynamicznej kontrze, czym definitywnie pogrzebał nadzieje „Pasów”. Cracovia nawet nie zdołała przycisnąć pod koniec spotkania.
Raków Częstochowa – Cracovia 3:0 (2:0)
- 1:0 – Jonatan Braut Brunes 13'
- 2:0 – Jonatan Braut Brunes 40'
- 3:0 – Lamine Diaby-Fadiga 81'
Składy:
Raków Częstochowa: Oliwier Zych – Fran Tudor (46' Apostolos Konstantopoulos), Bogdan Racovitan, Stratos Svarnas – Michael Ameyaw, Karol Struski (46' Peter Barath), Oskar Repka, Jean Carlos Silva (68' Tomasz Pieńko) – Patryk Makuch (68' Lamine Diaby-Fadiga), Marko Bulat – Jonatan Braut Brunes (78' Imad Rondić).
Cracovia: Henrich Ravas – Bosko Sutalo, Oskar Wójcik, Brahim Traore (63' Milan Aleksić) – Dominik Piła (63' Mateusz Klich), Mateusz Praszelik (80' Karol Knap), Amir Al-Ammari, David Olafsson – Otar Kakabadze, Michał Rakoczy (63' Ajdin Hasić) – Filip Stojilković (63' Kahveh Zahiroleslam).