Jagiellonia bez młodej gwiazdy do końca roku
Szok dla fanów Jagiellonii Białystok – Oskar Pietuszewski, jeden z największych talentów klubu, doznał kontuzji podczas pucharowego starcia z GKS-em Katowice. Początkowo wydawało się, że uraz może być poważny, ale najnowsze doniesienia dają kibicom powody do umiarkowanego optymizmu.
Pucharowy wieczór okazał się dla Jagiellonii Białystok podwójnie gorzki. Przegrana 1:3 z GKS-em Katowice w 1/8 finału Pucharu Polski nie była jedynym ciosem – końcówkę spotkania z grymasem bólu opuścił Oskar Pietuszewski, wzbudzając natychmiastowe obawy o poważny uraz.
Jak donosi ekspert TVP Sport Łukasz Gikiewicz, młodzieżowy reprezentant Polski na szczęście ominął najgorszy scenariusz. Początkowo wiele wskazywało na uszkodzenie więzadeł w kolanie czy ścięgna Achillesa, co przy tej dynamice kontaktu niemal zwykle zwiastuje długotrwałą rehabilitację. Tym razem jednak skończyło się na skręceniu kostki, a sugerowana przez Gikiewicza przerwa potrwa cztery tygodnie.
To i tak duża strata dla zespołu Adriana Siemieńca. Pietuszewski nie zagra już w tym roku – zabraknie go w ligowych spotkaniach przeciw Bruk-Betowi Termalice Nieciecza oraz Motorowi Lublin, a także w meczach Ligi Konferencji z Rayo Vallecano i AZ Alkmaar. Siedemnastoletni skrzydłowy jeszcze nie raz zadziwi ekstraklasowe boiska, ale najbliższe tygodnie spędzi na rehabilitacji zamiast na murawie.
W środowisku kolportowano już pesymistyczne wieści i mówiono wprost, że kontuzja wyglądała naprawdę groźnie. Sam Pietuszewski opuszczał murawę ze łzami w oczach.
Młody zawodnik był ostatnio jednym z najjaśniejszych punktów Jagiellonii, więc jego absencja wymusi przebudowanie ofensywy zespołu z Białegostoku. W każdym razie, cztery tygodnie przerwy to – jak na takie scenariusze – i tak pozytywna wiadomość dla drużyny i samego piłkarza.