Manchester United przełamuje Arsenal w Londynie! Spektakularny zwrot akcji

Wielkie emocje w angielskim hicie. Man United ogrywa Arsenal na Emirates!

Michael Carrick
fot. Manchester United
Domyślna grafika
Eryk
25 stycznia 2026 19:30
3 minuty czytania

Pojedynek na Emirates Stadium rozpoczął się dramatycznie dla Manchesteru United, gdy samobójczy gol Lisandro Martineza dał Arsenalowi prowadzenie. Jednak goście wykazali się nie tylko hartem ducha, ale i piłkarską dojrzałością – po koszmarnym błędzie Zubimendiego, Bryan Mbeumo otworzył festiwal odrabiania strat. W drugiej połowie spektakularny strzał Patricka Dorgu w samo okienko oraz błyskawiczna odpowiedź rezerwowego Matheusa Cunhy zapewniły ekipie Carricka cenne trzy punkty.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Początek spotkania na Emirates Stadium nie zwiastował cudów dla Manchesteru United. Arsenal od pierwszych minut wywierał presję, trzymał gości z dala od własnej połowy i nie pozwalał na rozwinięcie jakiejkolwiek akcji ofensywnej. Po niespełna pół godzinie gry pechowa interwencja Lisandro Martineza sprawiła, że piłka zatrzepotała w siatce Sennego Lammensa. Samobój, który tylko spotęgował szum na trybunach i rozbudził apetyt londyńczyków.

Goście nie zamierzali się jednak poddawać. Niespodziewane chwile nadeszły wraz z niefrasobliwym podaniem Martina Zubimendiego – piłka trafiła idealnie pod nogi Bryana Mbeumo i błyskawicznie znalazła się w bramce Davida Rayi. Wyrównanie przywróciło energię "Czerwonym Diabłom", które coraz lepiej radziły sobie z pressingiem Kanonierów i zaczęły groźniej atakować.

W szatni United ewidentnie nie zabrakło mocnych słów, bo już na początku drugiej połowy Patrick Dorgu popisał się fenomenalnym uderzeniem z dystansu. Piłka poszybowała w okienko, zostawiając Rayę bez szans – United objęło prowadzenie i zaczęło imponować solidną organizacją gry oraz czujnością w obronie.

Kibice Arsenalu wciąż wierzyli w odwrócenie losów widowiska – i rzeczywiście, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Mikel Merino zapakował piłkę do siatki w 84. minucie. Na trybunach wrzało, lecz euforia Kanonierów nie trwała długo. Dosłownie kilka chwil później Matheus Cunha, który pojawił się na placu gry z ławki, huknął z dystansu i przypieczętował wyjazdową wygraną podopiecznych Carricka.

Michael Carrick ponownie udowodnił, że nie jest wyłącznie tymczasowym rozwiązaniem na ławce United. Dwie kolejne wygrane to jasny sygnał – przed jego zespołem otwiera się realna walka o czołowe miejsca w tabeli Premier League.

Arsenal FCManchester United 2:3 (1:1)
1:0 Lisandro Martinez 29-sam.
1:1 Bryan Mbeumo 37
1:2 Patrick Dorgu 50
2:2 Mikel Merino 84
2:3 Matheus Cunha 87

Arsenal: David Raya – Jurrien Timber, William Saliba, Gabriel Magalhaes, Piero Hincapie (58 Ben White) – Martin Odegaard (58 Mikel Merino), Martin Zubimendi (58 Eberechi Eze), Declan Rice – Bukayo Saka, Gabriel Jesus (58 Viktor Gyokeres), Leandro Trossard (75 Noni Madueke).

Manchester United: Senne Lammens – Diogo Dalot, Harry Maguire, Lisandro Martinez, Luke Shaw – Amad Diallo (88 Noussair Mazraoui), Casemiro, Kobbie Mainoo, Bruno Fernandes, Patrick Dorgu (81 Benjamin Sesko) – Bryan Mbeumo (69 Matheus Cunha).

Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie