Tyrique George opuszcza Chelsea: nowy rozdział w Evertonie
„Czuję się gotowy. To bardzo ekscytujący moment” — zdradził Tyrique George po przenosinach z Chelsea do Evertonu. Młody napastnik i skrzydłowy zdecydował się na wypożyczenie do końca sezonu, szukając w ekipie Davida Moyesa realnej szansy na grę w Premier League. Czy na Goodison Park wykorzysta swój potencjał, którego nie mógł rozwinąć na Stamford Bridge?
Tyrique George, młody napastnik i skrzydłowy Chelsea, zmienia otoczenie w poszukiwaniu pierwszych poważnych minut w Premier League. Jak oficjalnie ogłosił Everton, dziewiętnastolatek spędzi najbliższe miesiące w niebieskiej części Liverpoolu, z opcją pozostania na stałe.
Dla George'a to wyczekiwany ruch — na Stamford Bridge nie mógł liczyć na regularne występy w lidze. Ostatnio był wykorzystywany głównie w spotkaniach pucharowych przez poprzedniego menedżera, Enzo Mareskę. Nowy trener Chelsea, Liam Rosenior, nie znalazł miejsca dla utalentowanego Anglika nawet na ławce w oficjalnych meczach.
W trwającym sezonie George rozegrał 37 spotkań dla pierwszej drużyny „The Blues”, strzelając 6 goli i mając tyle samo asyst. Zdecydował się zatem na wypożyczenie z nadzieją, że na Goodison Park wreszcie zaliczy debiut w Premier League.
Kibice Evertonu mogą liczyć na dodatkowe emocje w końcówce sezonu. Sam zawodnik zapewnia, że zamierza „podejść do tego wyzwania z pełnym zaangażowaniem” i jak najszybciej wejść na właściwe obroty. Porozumienie między klubami zakłada możliwość transferu definitywnego latem, choć szczegóły tej klauzuli zachowano za kulisami.
Dla klubu z Liverpoolu ściągnięcie George'a to jedyny ruch transferowy tej zimy. Obecnie zespół prowadzony przez Davida Moyesa zajmuje dziesiątą pozycję w tabeli ligi angielskiej — końcówka sezonu zapowiada się więc ciekawie, zwłaszcza w kontekście gry o miejsce w środku stawki.