Jeremy Jacquet za 60 mln funtów w Liverpoolu – transfer młodego stopera – StolicaSportu.pl

Jeremy Jacquet za 60 milionów w Liverpoolu. Dołączy latem

Jeremy Jacquet
fot. Rennes
Domyślna grafika
Maro
2 lutego 2026 23:54
5 minut czytania

Liverpool sfinalizował transfer Jeremy’ego Jacqueta za 60 milionów euro (plus 12 w bonusach), stawiając na młodego stopera z Rennes jako filar defensywy na lata. Choć piłkarz dołączy do zespołu dopiero latem, już teraz mówi się o nim jako inwestycji w przyszłość i następcy gwiazd takich jak van Dijk. Klub wierzy, że pośród problemów kadrowych kluczowe było zabezpieczenie transferu – mimo że Francuz rozważał też grę w Premier League w Chelsea.

Jeremy Jacquet oficjalnie trafi do Liverpoolu za 60 milionów funtów (plus 12 w bonusach), ale obrońca z Rennes zostanie w Ligue 1 do końca sezonu. Dla większości kibiców nazwisko 20-latka jeszcze niedawno brzmiało anonimowo, jednak klub z Anfield widzi w nim długoterminową inwestycję i przyszłego lidera defensywy.

Decyzja o odłożeniu przeprowadzki do Anglii nie była przypadkowa – Rennes od początku twierdziło, że nie chce rozstawać się z Jacquetem już zimą, a wszelkie negocjacje musiały przekroczyć próg rekordowej transakcji francuskiego klubu – 55,4 mln funtów, które Manchester City zapłacił za Jeremy’ego Doku. Liverpool zgodził się poczekać, finalizując kontrakt na pięć lat z opcją przedłużenia o kolejne dwanaście miesięcy.

Pomimo tego, że „The Reds” zmagają się z problemami w formacji obronnej (w tym sezonie stracili już 33 bramki w 24 meczach Premier League), Arne Slot stawia na cierpliwość. Klub przekonuje, że Jacquet ma wyjątkowy potencjał, a ich szczegółowa analiza potwierdziła, że warto było zaryzykować tak wysoką kwotę transferu.

Francuski ekspert Julien Laurens wyjaśnił, że „to dużo pieniędzy, ale Jacquet ma wszystko, by w najbliższych latach stać się jednym z najlepszych stoperów na świecie”. Opisuje go jako wysokiego, szybkiego i silnego zawodnika, który dominuje w pojedynkach powietrznych oraz na ziemi. Statystyki podkreślają, że francuski defensor wygrał 75,51% pojedynków główkowych w tym sezonie Ligue 1 – najwyższy wynik wśród obrońców tych rozgrywek.

Jacquet przyznaje, że jego styl charakteryzuje spokój: „Jestem spokojny przy piłce, mogę wyglądać na nieco nonszalanckiego, ale pozostaję skupiony. Moją cechą jest dobre wyprowadzanie piłki i łamanie linii podaniami” – cytuje go L'Equipe. Choć nie ustrzegł się błędów (zaliczył trzy pomyłki prowadzące do strzałów rywala, co wśród ligowych defensorów jest wynikiem plasującym go w czołówce niechlubnych statystyk), odważnie podejmuje odpowiedzialność za rozegranie.

W tym sezonie występował głównie w systemie trójki obrońców, a odważna decyzja Rennes o wypożyczeniu go do Clermont w Ligue 2 rok temu miała dać mu cenne minuty – ostatecznie jednak już po pół roku wrócił do macierzystego klubu i uzbierał 36 meczów w najwyższej klasie rozgrywkowej. Został też wyróżniony miejscem w jedenastce turnieju młodzieżowych Mistrzostw Europy U-19 w 2024 roku i prowadził młodzieżową reprezentację Francji jako kapitan.

Pochodzi z Bondy, podobnie jak Kylian Mbappe i William Saliba. Oczekiwania wobec Jacqueta będą więc niemałe, zwłaszcza, że interesowały się nim również inne kluby Premier League. Oprócz Liverpoolu rozmowy prowadziła Chelsea, jednak według doniesień to oferta „The Reds” – perspektywa szybszego rozwoju i stabilnej pozycji w kadrze – przekonała młodego Francuza.

Kadra Liverpoolu wkrótce może przejść poważną metamorfozę – zarówno Andy Robertson, jak i Ibrahima Konate kończą kontrakty już tego lata, a umowy Virgila van Dijka i Joe Gomeza wygasają w 2027 roku. Oznacza to, że na Anfield szykują się przetasowania, a Jacquet przyjeżdża do Anglii jako jeden z nowych liderów bloku defensywnego.

Sam zawodnik wyboru terminu transferu nie żałuje. Powód jest prosty: w Rennes dostaje regularnie minuty w Ligue 1, a klub walczy o europejskie puchary. Z kolei w Liverpoolu, przy obecnej obsadzie środka obrony, trudno byłoby mu przebić się do wyjściowego składu już wiosną.

Przed Jacquetem realne wyzwanie – przygotować się do ligi angielskiej i udowodnić, że przejście z Ligue 1 nie musi oznaczać trudnych początków. Ostatnio wysokie transfery francuskich stoperów – jak Leny Yoro do Manchesteru United czy Abdukodir Khusanov do Manchesteru City – pokazały, że początki często bywają wymagające, ale Liverpool jest przekonany o potencjale swojego nowego zawodnika.

Transfer Jacqueta wpisuje się w szerszą politykę klubu. W ostatnim półroczu Liverpool sprowadził aż pięciu środkowych obrońców w wieku 20 lat lub młodszych: Giovanni Leoni (19 lat, z Parmy za 26 mln funtów), Noah Adekoya (19 lat, z Burnley), Mor Talla Ndiaye (18 lat, z klubu Amitie należącego do Demba Ba), Ifeanyi Ndukwe (17 lat, z Austrii Wiedeń) oraz wspomnianego Jacqueta. Tych dwóch ostatnich „The Reds” zauważyli podczas mundialu U-17 w Katarze, a Ndiaye zagrał wcześniej także w reprezentacji Senegalu.

Seria młodych transferów pokazuje, że Liverpool gruntownie przebudowuje defensywę na lata. Klub nie ukrywa, że chciał ściągnąć przed sezonem także Marca Guehiego, jednak negocjacje nie zakończyły się powodzeniem. Średnia wieku nowych nabytków sprowadzonych w dwóch ostatnich oknach transferowych nie przekracza 22 lat i wszystko wskazuje na to, że ofensywa inwestycyjna nie ogranicza się tylko do jednej pozycji.

Źródło: BBC Sport

Wybrane dla Ciebie