Rio Ferdinand prowokuje: Arteta skusiłby się na Manchester United po dymisji Amorima?
Rio Ferdinand wzniecił burzę w mediach, sugerując, że Mikel Arteta wcale nie byłby obojętny na propozycję przejęcia Manchesteru United po głośnym zwolnieniu Rubena Amorima. Sytuacja na Old Trafford zmienia się z dnia na dzień, a były defensor Czerwonych Diabłów podsyca spekulacje, wskazując Artetę jako kandydata, który „miałby problem, by odmówić”. Zwolnienie Portugalczyka po wybuchowej konferencji i seria niewykorzystanych szans piłkarzy tylko pogłębia chaos wokół klubu.
Manchester United wstrząsnął piłkarskim światem, ogłaszając błyskawiczną dymisję Rubena Amorima niespełna dobę po remisie 1:1 z Leeds United. Ledwie opadł kurz po pomeczowej "tiradzie" Portugalczyka, który publicznie podważył swoją rolę w klubie, deklarując, że chciał być „menedżerem, nie tylko trenerem”, a już zarząd podziękował mu za współpracę. Amorim miał jeszcze kontrakt do końca sezonu 2026/27, ale szefostwo z Old Trafford nie czekało – końcowy bilans Portugalczyka: najniższy procent zwycięstw (38,71) spośród wszystkich szkoleniowców United w erze Premier League.
Decyzja klubu zaskoczyła szatnię i kibiców, a tymczasowo drużynę poprowadzi Darren Fletcher – dotychczasowy szkoleniowiec U-18 i pięciokrotny mistrz Anglii jako zawodnik United.
Szybko rozpoczęła się giełda nazwisk. Rio Ferdinand, który aktualnie komentuje wydarzenia w ramach swojego kanału na YouTube, bez ogródek rzucił, że w jego opinii Mikel Arteta poważnie rozważyłby przyjęcie oferty z Old Trafford. Słowa byłego stopera były jasne: „Nigdy nie powie tego na głos, ale uważam, że Arteta by się zastanowił”.
Według Ferdinanda atmosfera wokół Rubena Amorima psuła się od jakiegoś czasu. Były defensor relacjonuje, że podczas ostatniej wizyty na Carrington wyczuł zupełnie inny klimat – menedżer, wcześniej serdeczny i otwarty, stał się nagle chłodny i wyraźnie spięty. Z perspektywy byłego piłkarza „to nie tylko kwestia wyników – to narastający konflikt wizji na linii trener-zarząd”.
Ferdinand nie ma wątpliwości, że rotacja taktyczna Portugalczyka pogrążyła jego autorytet. Po zwycięstwie z Newcastle na Boxing Day Amorim odstąpił od swojego ulubionego ustawienia, by zaraz potem wrócić do niego na mecze z Wilkami i Leeds, co, zdaniem Rio, kosztowało go pracę. „Zbyt wielu zawodników grało poniżej możliwości przez długi czas”, zauważył Anglik. Piłkarze pokroju Manuela Ugarte, Casemiro czy Kobbiego Mainoo mieli według niego ewidentny problem z przystosowaniem się do filozofii Portugalczyka.
„Może się wydawać, że wielu trenerów Premier League byłoby skłonnych rozważyć ofertę z Manchesteru United. Pep Guardiola to chyba jedyny, który bez wahania odmówiłby, bo jest po prostu spełniony w swoim klubie…”
W gronie trenerów, którzy mogliby objąć Czerwone Diabły, wymienił Roberto De Zerbiego, Thomasa Tuchela czy Xaviego, wskazując także na Unai Emery'ego jako kandydata bardzo chętnego na wyzwanie. Największą sensację wywołała jednak sugestia dotycząca Mikela Artety, do którego United mogliby sięgnąć po erze Amorima. Ferdinand twardo podkreślał: „On tego nie powie, ale wiem, że by się zastanowił”.
Na razie drużynę United przejął Darren Fletcher, na którego Rio Ferdinand patrzy z zaufaniem: to człowiek związany z klubem od dziecka, mający doświadczenie zarówno jako zawodnik w złotej erze United, jak i trener młodzieży. Według Rio „kto ma wątpliwości, niech spojrzy na wyniki zespołu U-18 pod wodzą Fletchera”. Co będzie dalej z ławką trenerską giganta? Sytuacja rozwija się błyskawicznie…