Przełożony debiut Lewandowskiego. Pożary w Kanadzie
Robert Lewandowski, który niedawno podpisał kontrakt z Chicago Fire, miał zadebiutować w Major League Soccer minionej nocy. Jednak nagłe pogorszenie się jakości powietrza w Chicago, spowodowane dymem z pożarów w Kanadzie, zmusiło władze do przełożenia meczu z Vancouver Whitecaps. Władze zamknęły miejskie baseny i plaże, a mieszkańcom zarekomendowano odwołanie zajęć na zewnątrz. Obecnie nie jest znany nowy termin spotkania. Następny mecz Chicago Fire zaplanowano na 23 lipca przeciwko Inter Miami.
Robert Lewandowski musiał jeszcze poczekać na swoje pierwsze minuty w Major League Soccer. W nocy z czwartku na piątek miał wystąpić w barwach Chicago Fire w meczu przeciwko Vancouver Whitecaps. Jednak organizatorzy zostali zmuszeni do przełożenia spotkania.
Pierwszy gwizdek zapowiadał początkowo debiutanckie emocje dla polskiego napastnika, który pod koniec czerwca pożegnał się z Barceloną i zdecydował się na transfer za ocean. W poniedziałek oficjalnie został zawodnikiem Chicago Fire, podpisując dwuletni kontrakt.
Niespodziewanie sytuacja poza boiskiem pokrzyżowała plany. Do Chicago dotarł gęsty dym, będący efektem ogromnych pożarów lasów szalejących w Kanadzie. Jak informuje The Athletic, wskaźnik jakości powietrza w mieście spadł do drugiego najgorszego poziomu. Władze zareagowały szybko – zamknięto baseny, plaże i odwołano wszystkie zajęcia na zewnątrz.
Te same obostrzenia objęły także wydarzenia sportowe: mecz Chicago Fire – Vancouver Whitecaps został przełożony i na ten moment nie wiadomo, kiedy się odbędzie. Kapitan reprezentacji Polski musi więc uzbroić się w cierpliwość przed pierwszym występem w nowych barwach.