Polska w barażach po sensacyjnej porażce Finlandii z Maltą!
Nieoczekiwany zwrot w eliminacjach – Malta pokonuje faworyzowaną Finlandię w Helsinkach i tym samym odbiera jej matematyczne szanse na dogonienie Polski. Dariusz Dziekanowski nie kryje, że to najważniejszy moment dla kilku kadrowiczów. Kluczowy gol Jake’a Grecha dał Maltie pierwsze zwycięstwo w eliminacjach i awansował ją przed Litwę, zaś biało-czerwoni mają już pewne miejsce w barażach.
Nieczęsto zdarza się, by outsider potrafił napsuć tyle krwi faworytom – tymczasem reprezentacja Malty zaserwowała fińskim kibicom zimny prysznic, pokonując gospodarzy 1:0 w ich ostatnim meczu eliminacji mistrzostw świata. To sensacyjne rozstrzygnięcie całkowicie zamknęło Finom możliwość dogonienia Polaków i walki o baraże.
Finowie ruszyli do ataku od pierwszego gwizdka, ale przez niemal całe spotkanie rozbijali się o szczelną defensywę gości. Ich przewaga na boisku niewiele znaczyła, bo brakowało precyzji i skuteczności pod bramką rywali. Jakby tego było mało, po wejściu na murawę rezerwowy Jake Grech w 82. minucie zaskoczył wszystkich – technicznym uderzeniem zza pola karnego wpakował piłkę do siatki i dał prowadzenie drużynie Emilio De Leona.
Dla miejscowych kibiców była to gorzka pigułka – kompromitujący finisz eliminacji, które mogły zakończyć się radością, przyniosły rozpacz. Finowie, mając jeszcze cień szans na miejsce barażowe, musieliby liczyć na spektakularne porażki Polski zarówno z Holandią, jak i... Maltą. Taki scenariusz właśnie upadł, zanim Polacy wyszli na boisko.
Dla Malty to przełomowe zwycięstwo – pierwsze wywalczone w tych eliminacjach. Drużyna przeskoczyła w tabeli grupy G Litwę, mając na koncie pięć punktów wobec trzech Litwinów. Kibice tej reprezentacji mogą być dumni z postawy swoich ulubieńców, którzy nie przestraszyli się faworyzowanej Finlandii i wykorzystali swoją szansę.
Ekspert Dariusz Dziekanowski nie kryje, że dla wielu graczy reprezentacji Polski zbliża się „najważniejszy mecz w karierze” – czas wykorzystać absencje kolegów i pokazać, że są gotowi na wielką grę. W każdym razie sensacja w Helsinkach sprawiła, że scenariusz na końcówkę eliminacji wygląda zdecydowanie korzystniej dla biało-czerwonych.