Haaland napędza Norwegię do mundialu – Estonia rozbita, rekordy strzeleckie – StolicaSportu.pl

Błysk Haalanda, Norwegia o krok od mundialu

Erling Haaland
fot. MichaelEmilio (wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Eryk
13 listopada 2025 21:34
2 minuty czytania

Erling Haaland z Manchesteru City po raz kolejny pokazuje, że potrafi samodzielnie pociągnąć za sobą narodową kadrę. Norwegia nie pozostawiła Estończykom żadnych złudzeń, pewnie wygrywając 4:1 i stawiając jedną nogę na mundialu 2026.

Erling Haaland pokazał w meczu eliminacyjnym z Estonią, dlaczego coraz głośniej mówi się o nim jako o fenomenie współczesnego futbolu. Norwegia na własnym stadionie w Oslo urządziła sobie prawdziwą kanonadę, zwyciężając rywala aż 4:1 i niemalże zapewniając sobie upragniony awans na Mundial 2026. Ostatni raz na taki sukces Norwegowie czekali od światowego czempionatu we Francji, jeszcze w 1998 roku.

Pierwsza połowa przebiegła jeszcze pod znakiem nerwowej gry i wyczekiwania, ale od momentu, gdy Alexander Soerloth na początku drugiej części spotkania strzelił dwa szybkie gole, wszystko stało się jasne. Estońska defensywa popękała w szwach, a prawdziwy popis rozpoczął Haaland. Gwiazdor Manchesteru City wykończył dwie kolejne akcje w 56. i 62. minucie, przypieczętowując swoje liderowanie klasyfikacji strzelców.

Obecnie Norwegia przewodzi tabeli grupy I z dorobkiem 21 punktów po siedmiu meczach. Włosi, mający o jeden rozegrany mecz mniej, tracą do Skandynawów sześć punktów. Szlagier zaplanowany na 16 dzień miesiąca w Mediolanie – bezpośrednie starcie Włochy-Norwegia – może jednak zdecydować o wszystkim. Jeśli podopieczni Luciano Spallettiego dziś rozprawią się z Mołdawią i później ograją Norwegię, zrówna się z nią punktami. Norwegowie mają jednak niemal nieosiągalny bilans bramkowy – 33 strzelone przy zaledwie 4 straconych, co daje +29. Włochy, nawet przy optymistycznym założeniu, muszą odrobić aż 19 goli w dwóch meczach, by przedrzeć się na szczyt.

Bohaterem wieczoru był niezmiennie Haaland – 25-letni napastnik, który już wypracował sobie status najlepszego snajpera w historii swojej reprezentacji. Norweg w narodowych barwach zgromadził błyskawicznie 53 gole w 47 meczach. Jakby tego było mało, aktualnie z 14 trafieniami przewodzi klasyfikacji strzelców tych eliminacji, rozgrywając zaledwie 7 meczów. To średnio dwa gole na spotkanie.

Włosi muszą nie tylko zgarnąć komplet punktów w dwóch ostatnich meczach, ale liczyć na istny cud, by przebić przewagę bramkową Norwegii. 

Źródło: sportinforma.sapo.pt

Wybrane dla Ciebie