Norwegia pewniakiem, Włochy zaskoczone. Wygrana Ukrainy uderza w Polaków
Norwegia rozbiła Włochów i rzutem na taśmę zapewniła sobie bezpośredni awans na mundial, spychając Italię do baraży. Awans przypieczętowała też Portugalia po spektakularnym pogromie Armenii. Tymczasem zwycięstwo Ukrainy wpędziło reprezentację Polski w poważne tarapaty, bo Biało-Czerwoni stoją na krawędzi wypadnięcia z pierwszego koszyka.
Niebywały zwrot akcji podczas eliminacji do Mistrzostw Świata 2026. W niedzielnych spotkaniach Norwegowie w niepodważalnym stylu pokonali Włochów (4:1), dzięki czemu wyprzedzili ich w grupie i zapewnili sobie przepustkę na przyszłoroczny mundial. Włoska ekipa, która przez większość eliminacji wydawała się pewniakiem, teraz musi szukać szansy w barażach. Portugalia z kolei zagrała koncertowo – upokorzyła Armenię aż 9:1 i dopełniła formalności awansu.
Najwięcej emocji wywołała jednak wygrana Ukrainy nad Islandią (2:0). Ten rezultat w praktyce przesunął naszych wschodnich sąsiadów do pierwszego koszyka, co dla Polaków jest poważnym problemem. Jeżeli trzy inne drużyny nie wygrają swoich ostatnich spotkań, Biało-Czerwoni pożegnają się z uprzywilejowaną pozycją w marcowych barażach. Sytuacja reprezentacji Polski od teraz zależy już nie tylko od własnych wyników, ale też od rozstrzygnięć w pozostałych grupach.
Emocji nie brakowało również w innych meczach. Węgrzy niemal do końca mieli w rękach wygraną z Irlandią, ale ostatecznie goście wyciągnęli wynik na 3:2, rzutem na taśmę zapewniając sobie miejsce w decydującej fazie. Francuzi wykonali swoje zadanie, pokonując Azerbejdżan 3:1, a Anglicy bez zbędnych problemów ograli Albanię 2:0. Komplety punktów zgarnęły też Serbia (2:1 z Łotwą) oraz Izrael, który rozgromił Mołdawię 4:1.
Wygrana Ukrainy oznacza, że Biało-Czerwoni mogą wypaść z 1. koszyka przed barażami. Aby utrzymać uprzywilejowaną pozycję, trzy inne zespoły muszą wygrać swoje ostatnie mecze.