Raúl opuścił Real Madrid Castilla przedwcześnie? Arbeloa zastępuje Xabiego Alonso – StolicaSportu.pl

Raul opuścił Real przedwcześnie?

Raul
fot. Doha Stadium Plus Qatar, CC BY 2.0, via Wikimedia Commons
Domyślna grafika
Maciek
13 stycznia 2026 12:31
3 minuty czytania

Real Madryt rozstaje się z Xabim Alonso i stawia na zaufanego Arbeloę. Wielu zastanawia się teraz, czy legenda klubu, Raul, nie poddał się zbyt wcześnie. Sześć lat czekał na realną szansę, której nigdy nie otrzymał.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

W Madrycie zawrzało. Florentino Perez nie wytrzymał dłużej – po serii rozczarowań ogłosił rozstanie z Xabim Alonso, oficjalnie kończąc projekt, który miał tchnąć w zespół nową jakość. W tej nieoczekiwanej sytuacji do głosu dochodzi Arbeloa, który przejmie stery Realu Madryt. Co ciekawe, szansę tę otrzymał zaledwie po kilku miesiącach w Castilli, podczas gdy klubowa legenda Raul latami czekał na podobną okazję.

O Raulu mówi się w klubie niemal jak o symbolu – legendarna "siódemka", idol trybun, ikona białej części stolicy. Jego dorobek, waleczność i wpływ na historię Realu Madryt stawiają go w elicie, być może wyżej nawet niż Carvajala, który sam na swoją legendę wciąż pracuje. Mimo wielkiej estymy, jaką darzyli go kibice, po stronie klubowych decydentów – na czele z Florentino Perezem – entuzjazmu brakowało. Raul zgromadził bogate doświadczenie, prowadząc drużyny młodzieżowe przez sześć lat, lecz szansa na poprowadzenie pierwszego zespołu nie nadeszła nigdy.

W ubiegłym sezonie wydawało się, że wreszcie nadejdzie dla niego przełom. Już w styczniu wiele wskazywało, że Carlo Ancelotti pożegna się z zespołem po zakończeniu rozgrywek. Raul liczył, że właśnie wtedy prezydent klubu da mu upragnione zaufanie. Ale to Xabi Alonso, a nie on, dostał do ręki pierwszą drużynę – decyzja, którą w Madrycie tłumaczono chłodnym dystansem Florentino do byłego kapitana.

Florentino Perez nigdy naprawdę nie wierzył w Raula jako trenera, nie udzielił mu realnego wsparcia ani słów uznania, wykraczających poza kurtuazyjne gesty. Więc gdy ogłoszono powierzenie zespołu Xabiemu Alonso, Raul niemal natychmiast zrezygnował z pracy w Castilli.
grada3.com

Teraz wielu w Realu zadaje sobie pytanie: co byłoby, gdyby Raul pozostał jeszcze sezon w Castilli? Losy zespołu potoczyły się inaczej, niż przewidywano – odejście Xabiego Alonso odwlekało się, bo klub nie chciał zmian tuż przed Superpucharem, a na horyzoncie nie było oczywistego następcy. W efekcie faworytem do objęcia madryckiej ławki został Arbeloa, człowiek zaufany prezesa, choć z minimalnym doświadczeniem w samodzielnej pracy na tym poziomie.

Czy Raul zyskałby swoją szansę, gdyby okazał więcej cierpliwości? To niewiadoma. Może Xabi Alonso nie opuściłby jeszcze klubu, może prezes i tak nie wybrałby klubowej legendy. Pewne jest jedno: Raul przez sześć lat wierzył, że lojalność i oddanie Realowi kiedyś zaprocentują, lecz ten dzień nie nadszedł. Paradoksalnie, to Arbeloa – szkoleniowiec z zaledwie półrocznym stażem w Castilli – dostaje dziś szansę, jaką "siódemka" bezskutecznie wyczekiwała przez lata. 

Źródło: grada3.com

Wybrane dla Ciebie