Zakrzewski-Hall o Lewandowskim i polskich korzeniach: „Jestem dumny z mojego dziedzictwa”
Osiemnastoletni napastnik New York Red Bulls wciąż nie zdecydował, czy zagra dla Polski, czy dla USA. W rozmowie z Transfermarkt opowiedział o treningach w Lipsku, nauce od Lewandowskiego i Choupo-Motinga oraz o tym, co usłyszał od europejskich skautów.
Julian Zakrzewski-Hall otrzymał we wrześniu pierwsze powołanie do seniorskiej reprezentacji Stanów Zjednoczonych od Mauricia Pochettino, ale w rozmowie z portalem Transfermarkt dał jasno do zrozumienia, że nie zamyka żadnych drzwi. „Jestem dumny z mojego polskiego dziedzictwa” — powiedział. „W tej chwili skupiam się na klubie i dalszym rozwoju. Nie wybiegam za daleko w kwestii reprezentacji. Jeśli pojawi się okazja, rozważę ją, kiedy nadejdzie odpowiedni moment”.
Osiemnastolatek ma za sobą przełomowy sezon 2026 w barwach New York Red Bulls — dziesięć bramek w MLS, tytuł najmłodszego w historii ligi autora hat-tricka i występ w Meczu Gwiazd. Samo powołanie do kadry USA było dla niego przeżyciem. „To było dość emocjonalne, bo dorastałem, oglądając seniorskie reprezentacje i mistrzostwa świata” — przyznał. „Oczywiście pamiętam ostatni mundial i to, jak dobrze grała kadra. To był emocjonalny moment dla mnie i mojej rodziny. Po prostu wielka chwila”. W tym oknie reprezentacja USA rozegra jednak wyłącznie sparingi, co w teorii pozostawia Hallowi możliwość przejścia pod skrzydła polskiej federacji.
Mimo młodego wieku Hall zdążył już odbyć staż treningowy w RB Leipzig, gdzie pracował z drużynami młodzieżowymi i zagrał nawet w Premier League International Cup przeciwko Manchesterowi City. „To było naprawdę wartościowe doświadczenie” — ocenił. „Trening w tamtym środowisku postawił przede mną inne wyzwania. Poznałem inną kulturę piłkarską, pracowałem z innymi trenerami i zawodnikami. Pomogło mi to zrozumieć, jak wygląda kolejny poziom i nad czym muszę dalej pracować”. Feedback, jaki otrzymał w Niemczech, był konkretny. „Najważniejsza rzecz to konsekwencja” — zdradził. „Na tym poziomie nie wystarczy mieć dobrego meczu czy dobrego momentu. Trzeba grać równo. Ciągle pracuję nad różnymi elementami mojej gry, zwłaszcza nad tym, żeby być bardziej kompletnym zawodnikiem i podejmować lepsze decyzje w różnych sytuacjach”. Według informacji Transfermarkt jednym z powodów, dla których Lipsk ostatecznie nie wykupił Halla, było przekonanie, że nie pomógłby drużynie od razu.
Zainteresowanie napastnikiem wykazuje także Bayern Monachium. „Miło słyszeć, że takie kluby cię obserwują, ale staram się o tym za dużo nie myśleć” — skomentował Hall. „To przypomnienie, że moja praca jest zauważana, ale jednocześnie motywuje mnie do jeszcze cięższej pracy. Teraz skupiam się na Red Bull New York i dalszym rozwoju tutaj”. Bayern to klub, który Hall śledzi od lat — głównie za sprawą Roberta Lewandowskiego, którego od dawna uważa za swój wzór. „Robert Lewandowski wciąż jest kimś, na kogo patrzę z podziwem” — potwierdził. „Jego konsekwencja, mentalność i zdolność strzelania goli na najwyższym poziomie są niesamowite. Zawsze starałem się uczyć od takich zawodników — ich ruchu, wykończenia i mentalności w polu karnym”.
Bezpośrednim źródłem wiedzy na co dzień jest dla niego Eric-Maxim Choupo-Moting, były napastnik PSG i Bayernu, obecnie kolega z Red Bulls. „Choupo miał niesamowitą karierę i grał w największych klubach w Europie, więc mogę się od niego wiele nauczyć” — przyznał Hall. „To ktoś, kto potrafi doradzić w różnych sytuacjach, bo sam tyle przeżył. Staram się słuchać i uczyć, kiedy tylko mogę — czy to w rozmowach z nim, czy po prostu obserwując, jak się przygotowuje i jak gra”.
Wartość rynkowa Halla eksplodowała w tym sezonie do ośmiu milionów euro, co czyni go jednym z najwyżej wycenianych piłkarzy rocznika 2008 na świecie. Krótkoterminowe cele? „Chcę dalej się poprawiać, pomagać zespołowi wygrywać i być bardziej konsekwentnym”. Długoterminowe? „Chcę grać na najwyższym możliwym poziomie, mam nadzieję rywalizować w Europie i na arenie międzynarodowej. Ale teraz skupiam się na następnym kroku z Red Bull New York”.