Ferland Mendy znów wypada – Real Madryt wciąż bez spokoju na lewej obronie – StolicaSportu.pl

Kolejna kontuzja Mendy’ego. Problem Realu

Ferland Mendy
Domyślna grafika
Maciek
4 grudnia 2025 11:03
2 minuty czytania

Kolejne złe wieści dla Realu Madryt. Ferland Mendy dopiero co wrócił po półrocznej przerwie, a już znów jest poza grą. Francuski obrońca kilka dni po niezłym występie z Olympiakosem doznał urazu mięśnia i nie pojawi się na boisku do końca roku.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Mimo że Ferland Mendy wreszcie pojawił się na murawie po sześciomiesięcznej przerwie, Real Madryt nie nacieszył się długo zdrowym lewym obrońcą. Francuz zagrał pełne 90 minut przeciwko Olympiakosowi i pokazał zaskakująco wysoką formę, biorąc pod uwagę rozbrat z futbolem. Jednak ta pozytywna historia skończyła się równie szybko, jak się zaczęła – klub ogłosił, że Mendy znów musi pauzować. Tym razem chodzi o uraz mięśnia dwugłowego uda w prawej nodze, który wyeliminuje go z gry na pozostałe tygodnie 2025 roku.

Już poprzedni sezon mocno dał mu w kość. W kwietniu doznał poważnej kontuzji – naderwania ścięgna w czworogłowym uda, która była jedynie zwieńczeniem serii problemów mięśniowych dokuczających obrońcy od dłuższego czasu. To ciągłe pauzy sprawiły, że Carletto Ancelotti, choć regularnie cenił Mendy’ego za pewność w defensywie, rzadko miał okazję korzystać z jego usług.

Mimo ofensywnych ograniczeń Mendy’ego, jego walory w grze obronnej podkreślali nie tylko trenerzy. Nawet Lamine Yamal przyznał przed rokiem, że francuski obrońca to najtrudniejszy rywal, z jakim mierzył się na skrzydle. Trudno się dziwić – warunki fizyczne Mendy’ego pozwoliły mu przez lata trzymać pozycję w podstawowej jedenastce Królewskich.

Znów uraz, a kontrakt z Mendy’m dopiero co został przedłużony do 2028 roku. W dodatku Real Madryt ma obecnie aż trzech piłkarzy na lewą obronę, lecz w praktyce trudno mówić o luksusie wyboru. Gdy Mendy wypada, Fran García okazuje się nie do zastąpienia, a kolejny transfer wydaje się nierealny, dopóki nie uda się rozstać przynajmniej z jednym z dotychczasowych lewych obrońców. 

Źródło: Grada3.com

Wybrane dla Ciebie