Kryspin Szcześniak z poważną kontuzją. Zerwane więzadło krzyżowe, uszkodzone łąkotki
Kryspin Szcześniak przedwcześnie zakończył sezon, w najgorszy możliwy sposób. Diagnoza po meczu z Avią Świdnik nie pozostawia złudzeń – środkowego obrońcę Radomiaka czeka długa przerwa od gry.
Radomiak Radom przekazał za pośrednictwem mediów społecznościowych informację, której kibice obawiali się od momentu, gdy Kryspin Szcześniak opuścił boisko w starciu z Avią Świdnik. Rezonans magnetyczny potwierdził najczarniejszy scenariusz – zerwanie więzadła krzyżowego przedniego, uszkodzenie obu łąkotek oraz chrząstki stawowej. Klub zapowiedział, że zawodnik przejdzie zabieg operacyjny w poniedziałek.
Dla 25-letniego środkowego obrońcy to cios tym dotkliwszy, że na swoją pozycję w profesjonalnej piłce pracował latami. W wywiadach sam podkreślał, jak trudna bywa droga młodego polskiego obrońcy, który musi wywalczyć zaufanie trenerów na kolejnych szczeblach rozgrywek, zanim dostanie szansę w Ekstraklasie. Mówił, że kluczem do przetrwania trudnych momentów zawsze była dla niego stuprocentowa koncentracja na treningu i chłodna głowa.
Te cechy – determinacja i gotowość do poświęcenia się w każdym stykowym pojedynku – uczyniły go cennym ogniwem formacji defensywnej, ale jednocześnie wystawiały ciało na ogromne obciążenie. Szcześniak słynął z bezkompromisowej walki w powietrzu i twardego podejścia do gry jeden na jeden. Teraz czeka go zupełnie inny rodzaj walki – o pełny powrót do zdrowia.