Vinícius Júnior otwarcie o relacji z kibicami i przyszłości w Realu Madryt
Po meczu Realu Madryt z AS Monaco, w którym madrytczycy rozbili rywali aż 6:1, Vinícius Júnior nie ukrywał emocji. Gwiazdor Realu odniósł się publicznie do trudnych relacji z kibicami oraz opinii fanów po ostatnich wydarzeniach w klubie, podkreślając jak bardzo zależy mu na pozostaniu w Madrycie i odbudowie atmosfery na Santiago Bernabéu.
Real Madryt wystrzelił z formą pod wodzą Álvaro Arbeloa, rozbijając AS Monaco 6:1 na Santiago Bernabéu. Mimo imponującego triumfu, główny ciężar emocjonalny wieczoru wziął na siebie Vinícius Júnior.
Brazylijczyk, który przeżywa ostatnio trudniejszy okres – także z powodu zwolnienia Xabiego Alonso i wcześniejszych tarć z byłym trenerem – odczuł na własnej skórze konsekwencje głośnej krytyki oraz gwizdów płynących z trybun. Madrycki stadion, dotychczas kojarzony ze wsparciem, w ostatnich tygodniach stał się miejscem, gdzie nawet czołowy ofensywny zawodnik może usłyszeć buczenie.
Jak ujawnił w rozmowie z TNT Sports, wciąż odczuwa niepokój po ostatnich incydentach: skrzydłowy przyznał, że "ostatnie dni były trudne z powodu gwizdów i wszystkiego tego, co mówiono na mój temat. Konieczne jest wsparcie naszych kibiców, aby można było wrócić do normalności. Jeśli będziemy razem, możemy w tym sezonie jeszcze wiele wygrać". Po tych słowach jasno zadeklarował, że zależy mu na naprawieniu atmosfery i pozostaniu przy obecnych barwach na lata.
Brazylijczyk otwarcie mówi, że chce być kojarzony z sukcesami, które już osiągnął dla klubu, ale jednocześnie nie ukrywa uczucia rozczarowania. Wielokrotnie podkreśla, że nie rozumie wszystkich decyzji trybun, ale zamierza się rozwijać i dawać z siebie wszystko dla Realu. „Nie chcę być wygwizdywany w swoim własnym domu” – stwierdził, odnosząc się do presji, jaka towarzyszy piłkarzom na tym poziomie.
„Smutno mi z tym. W ostatnich spotkaniach nie czułem się komfortowo, bo cokolwiek zrobiłem nie tak, słyszałem buczenie. Ale kibice mają prawo. Płacą za bardzo drogie bilety” – tłumaczył 25-latek. Jednocześnie zapewnił, że planuje długookresową przyszłość w klubie: odnowienie kontraktu traktuje spokojnie, powołując się na wzajemne zaufanie z prezydentem Realu.
Przy całym zamieszaniu Vinícius Júnior nie zwalnia na boisku – jako 45-krotny reprezentant Brazylii przekroczył już barierę trzystu pięćdziesięciu występów w trykocie „Królewskich”. Do tej pory uzbierał 113 bramek i 94 asysty, stając się kluczową postacią w drodze po 14 klubowych trofeów, w tym dwa triumfy w Pucharze Europy oraz trzy w La Lidze.