Drugi remis Widzewa. Bez bramek w Płocku
Kibice czekali na przełamanie Widzewa, tymczasem łodzianie znów nie zdołali zgarnąć kompletu punktów, remisując na wyjeździe z Wisłą Płock. Spotkanie wyróżniła kapitalna postawa bramkarzy — Bartłomieja Drągowskiego oraz Rafała Leszczyńskiego — którzy kilkukrotnie ratowali swoje zespoły przed stratą gola. Wisła pozostaje liderem Ekstraklasy, a Widzew wciąż szuka pierwszego zwycięstwa pod wodzą Aleksandara Vukovicia.
Widzew Łódź po raz kolejny rozczarował swoich sympatyków, notując bezbramkowy remis z Wisłą Płock na wyjeździe. Mecz obfitował w interesujące sytuacje strzeleckie, jednak wynik 0:0 to przede wszystkim zasługa obu golkiperów.
Drużyna Aleksandara Vukovicia rozpoczęła sezon od zaskakującego remisu z Motorem Lublin 2:2. Wisła Płock, która w inauguracyjnym spotkaniu ograła Raków Częstochowa 2:1, liczyła na drugie z rzędu zwycięstwo.
Piątkowe starcie rozpoczęło się od groźnych ataków ze strony gospodarzy. Już na początku spotkania bliski szczęścia był Said Hamulić, jednak piłka minęła bramkę Widzewa. Zaraz potem Przemysław Wiśniewski próbował z rzutu wolnego, lecz przestrzelił wysoko nad poprzeczką.
W kolejnych minutach inicjatywę przejęli łodzianie. Olaf Kobacki znalazł się sam na sam z bramkarzem, ale nie wykorzystał dogodnej okazji. Również Sebastian Bergier miał powody do złości: najpierw główkował wprost w Rafała Leszczyńskiego, kolejne uderzenie posłał nad bramką, a trzecia próba ponownie odbiła się od bramkarza rywali.
Po przerwie to znów Hamulić błysnął w ofensywie, wychodząc „oko w oko” z golkiperem Wisły. Bartłomiej Drągowski wyszedł jednak obronną ręką i nie pozwolił na stratę gola, a całą sytuację i tak przekreśliła pozycja spalona napastnika.
Emil Kornvig próbował popisać się efektowną przewrotką w 62. minucie, ale futbolówka przeleciała tylko nad poprzeczką. W samej końcówce to Leszczyński popisał się kolejną świetną interwencją po mocnym strzale Duńczyka.
Bramkarze rozdawali karty aż do ostatnich sekund. W doliczonym czasie gry Żan Rogelj był o krok od zdobycia zwycięskiej bramki, lecz jego uderzenie obiło poprzeczkę.
Wisła Płock - Widzew Łódź 0:0