Trzech wychowanków Barcelony z pierwszym zespołem przed meczem z Elche
Barcelonę zmuszają kontuzje do sięgnięcia po kolejne talenty z La Masii. Przed meczem z Elche na treningu pierwszego zespołu pojawili się Toni Fernandez, Pedro 'Dro' Fernandez i Xavi Espart. Zmienność kadrowa wynika z absencji Pedriego i innych piłkarzy, a Hansi Flick bacznie obserwuje młodzież, która ma szansę powalczyć o stałe miejsce przy dalszych problemach zdrowotnych seniorów.
Barcelonę, zdziesiątkowaną przez lawinę urazów, ratuje młodzież wywodząca się z La Masii. Przed spotkaniem z Elche sztab Hansiego Flicka dał szansę trzem najbardziej wyróżniającym się wychowankom akademii – Toniemu Fernandezowi, Pedro 'Dro' Fernandezowi oraz Xaviemu Espartowi. To właśnie ta trójka dołączyła do treningów pierwszego zespołu, podczas gdy inni młodzi – w tym Tommy Marques, Jofre Torrents oraz Alvaro Cortes – wrócili do rezerw prowadzonej przez Juliano Bellettiego.
Najnowsze komplikacje zdrowotne dosięgnęły Pedriego, który nie zagra przez sześć do siedmiu tygodni z powodu kontuzji uda. Ta strata skłoniła niemieckiego szkoleniowca do jeszcze wnikliwszego przeglądu kadry juniorskiej. W ostatnich dniach sprawdzani byli m.in. Torrents, Marques i Cortes, jednak w grupie na treningu przed Elche pozostali tylko najbardziej gotowi fizycznie i mentalnie – Fernandez, Dro Fernandez i Espart.
Jak donosi Mundo Deportivo, rotacje młodych w zespole Flicka mają charakter płynny. Lewy obrońca Jofre Torrents został włączony do zajęć rezerw, tak samo Marques oraz Cortes, choć jeszcze niedawno znajdowali się pod lupą pierwszego trenera. Sztab szkoleniowy nie spuszcza z nich oka i rozważa ich systematyczną promocję, gdy sytuacja kadrowa ustabilizuje się na stałe.
W bramce regularnie pojawiają się w treningach Diego Kochen oraz Eder Aller, pozostając wsparciem dla Wojciecha Szczęsnego, pełniącego obecnie funkcję tymczasowego numeru jeden. Zarówno Joan Garcia, jak i Marc-Andre ter Stegen wciąż walczą z urazami. Garcia powinien powrócić do gry szybciej, podczas gdy powrót ter Stegena jeszcze się przeciągnie.
Kalendarz pierwszego zespołu robi się coraz bardziej napięty, a krótkie terminy regeneracyjne wymuszają na Barcelonie dalsze poleganie na własnym potencjale juniorskim. To właśnie młodzi wychowankowie La Masii – korzystający z obecnej sytuacji – mogą odegrać kluczową rolę w kolejnych tygodniach sezonu.