Lewandowski blisko powrotu, ale...
Powrót Roberta Lewandowskiego do gry wydaje się lada dzień, co wyraźnie ożywia atmosferę w szatni FC Barcelony. Jednak trener Hansi Flick ponownie staje przed problemem.
Robert Lewandowski coraz bliżej powrotu do gry – ta wiadomość niesie wreszcie trochę optymizmu kibicom i sztabowi FC Barcelony. Napastnik nie wystąpił od czasu ostatniej przerwy na reprezentacje, kiedy doznał urazu mięśnia dwugłowego uda. Od tamtego momentu pojawiały się spekulacje, kiedy Polak znowu wybiegnie na boisko. Właśnie teraz Hansi Flick może powoli, choć jeszcze nie w pełni, zacząć planować ustawienie z Lewandowskim w podstawie.
Przed niedzielnym meczem z Elche trener Barcelony ma jednak trudny orzech do zgryzienia. Choć ściągnięcie „Lewego” z listy kontuzjowanych cieszy cały klub, to zmartwień nie brakuje – Andreas Christensen znów wypada z kadry. Duński stoper od jakiegoś czasu nie może złapać rytmu meczowego, a przeciągający się uraz mięśnia łydki ponownie skreśla go z listy powołanych. Jak można przeczytać w hiszpańskich mediach, Flick nie planuje eksperymentować w linii defensywy, bo mimo nieobecności Christensena, pozostałe pozycje są odpowiednio obsadzone.
Według doniesień z obozu Barcelony, Lewandowski jest już po pierwszym treningu z zespołem, choć jeszcze nie w pełnym wymiarze. W nadchodzących dniach napastnik ma stopniowo wracać do zajęć z drużyną, by być gotowym na mecz z Elche na stadionie Olimpijskim Lluis Companys. Plan jest jasny – Flick chciałby dać Polakowi kilka minut, by mógł złapać rytm i poczuć boiskową adrenalinę. Nadal jednak, wszystko wskazuje na to, że w wyjściowym składzie zobaczymy Ferrana Torresa, a Lewandowski wejdzie z ławki.
Sytuacja kadrowa Barcelony pozostaje jednak daleka od ideału. Na liście nieobecnych, oprócz wykluczonego przez kartki Pedriego, znajdują się także Dani Olmo, Raphinha, Gavi, Joan Garcia czy Marc-Andre ter Stegen. Przeciągający się kryzys zdrowotny Barcelona odczuwa najmocniej w środku pola – Flick będzie musiał kombinować z ustawieniem, mając na uwadze ograniczoną liczbę dostępnych pomocników.
W przypadku Andreasa Christensena sytuacja robi się dla Barcelony coraz bardziej irytująca. Duńczyk nie wystąpił już w dwóch ostatnich spotkaniach i znów nie trenuje z zespołem przez kontuzję mięśnia łydki, którą odczuwa od poprzedniej soboty. Jego uraz nie był komunikowany publicznie, więc decyzja o wykluczeniu z wyjazdu na Klasyk, gdzie Barcelona przegrała z Realem Madryt, zaskoczyła nawet część osób związanych z klubem.