Trener Sevilli pod wrażeniem Realu. "Ten zespół ma trzech najlepszych na świecie"
„Real Madryt ma trzech najlepszych zawodników na świecie: Viniciusa, Mbappe i Bellinghama” – taką opinię wyraził trener Sevilli, Matias Almeyda, przed starciem na wagę mistrzowskich ambicji La Liga. Szkoleniowiec drużyny z Andaluzji z szacunkiem wypowiedział się nie tylko o piłkarzach Królewskich, ale również o presji ciążącej na Xabim Alonso.
Już w sobotę Sevilla zmierzy się z Realem w ostatnim meczu w 2025 roku. Dla drużyny z Madrytu to okazja, by skrócić dystans do lidera La Liga, który przez ostatnie tygodnie dość mocno urósł. Mimo że zespół Xabiego Alonso notował niedawno wygrane z Alaves i CF Talavera, jego forma pozostawia sporo do życzenia, a presja na szkoleniowca rosła z każdym kolejnym potknięciem.
Matias Almeyda, trener Sevilli, podchodzi jednak do wyjazdowego spotkania z pełnym respektem dla przeciwnika. Argentyńczyk, który tej jesieni poprowadził już swoich do efektownego triumfu nad Barceloną, tym razem nie ma wątpliwości co do jakości Królewskich. W rozmowie z mediami tuż przed meczem podkreślił: „Real Madryt ma trzech najlepszych zawodników na świecie: Viniciusa, Mbappe i Bellinghama. Nie wiem, jak ich zatrzymać”.
Szkoleniowiec Sevilli nie krył fascynacji kreatywnością rywali. „Spróbujemy ich zablokować, ale oni są wyjątkowi – potrafią wymyślić coś z niczego. Nawet gdy dokładnie ich analizujesz, zawsze znajdą nowy sposób na przełamanie schematów” – jasno określił trudność zadania.
Kylian Mbappe, napastnik Realu, stoi właśnie o krok od pobicia rekordu strzeleckiego Cristiano Ronaldo, jeśli chodzi o liczbę goli strzelonych dla Królewskich w jednym roku kalendarzowym. Almeyda rzucił z przekąsem: „Mam nadzieję, że Mbappe tego rekordu przeciwko nam nie pobije”.
Opiekun Sevilli odniósł się przy okazji do sytuacji swojego vis-a-vis. Obrońca swojego fachu, Almeyda, nie szczędził słów wsparcia dla Alonso: „Jak mam komentować formę Realu, skoro są na drugim miejscu? Czasami to bardzo niesprawiedliwe. Zawsze stanę po stronie kolegi z ławki, bo wiem, przez co trener przechodzi. Xabi zasłużył na szacunek — dużo dał temu klubowi.”
Sevilla w tym sezonie potrafiła już rozbić Barcelonę 4:1, ale Almeyda przekonuje, że nie zamierza kopii tego scenariusza powielać przeciwko Realowi: „Barcelona i Real Madryt mają inną jakość i zupełnie odmienny styl gry z przodu. To nie będzie to samo spotkanie co z Barcą – zarówno w ataku, jak i w defensywie. Zobaczymy, jak uda się zatrzymać tych fantastycznych piłkarzy z Madrytu”.