Real Madryt rozważa zawieszenie Kyliana Mbappe po słowach o trenerze – StolicaSportu.pl

Real Madryt rozważa zawieszenie Mbappe

Kylian Mbappe
fot. Edgar Breszanow (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Maciek
15 maja 2026 12:55
2 minuty czytania

Wypowiedź Kyliana Mbappe po spotkaniu z Oviedo wywołała burzę wśród władz Realu Madryt. Francuz zasugerował, że trener zdegradował go do roli czwartego napastnika, co nie spodobało się klubowi. Według hiszpańskiej prasy, Real może sięgnąć po surowe sankcje: od krótkiego zawieszenia do dotkliwej grzywny finansowej. To pierwszy taki przypadek w krótkej przygodzie Mbappe z madryckim klubem – sprawa może mieć ciąg dalszy.

W Madrycie zawrzało po słowach Kyliana Mbappe wypowiedzianych tuż po meczu Real Madryt – Oviedo. Francuski gwiazdor publicznie wyraził swoje niezadowolenie z decyzji szkoleniowca, zdradzając, że został ustawiony w hierarchii napastników dopiero na czwartym miejscu, za takimi graczami jak Mastantuono, Vinicius czy Gonzalo. Stwierdził wprost, że był gotowy wybiec na boisko w podstawowym składzie, co przy jego statusie musi budzić emocje.

Jak donosi „Mundo Deportivo”, Real Madryt nie zamierza przejść obok tej sytuacji obojętnie. Słowa Mbappe mogą zostać zinterpretowane jako złośliwy czy obraźliwy atak skierowany w stronę obecnego trenera. Klub dokładnie analizuje regulamin AFE-LaLiga, który pozwala nakładać kary na zawodników przekraczających granice konstruktywnej krytyki względem klubu i trenerów.

W najpoważniejszym scenariuszu, „Królewscy” mogliby zastosować wobec nowego nabytku czasowe zawieszenie – nawet na 2 do 10 dni, co oznaczałoby nie tylko pauzę od treningów, ale i odcięcie od wynagrodzenia. Ocena sytuacji pozostaje w rękach władz Realu, które mają określić, czy słowa Francuza faktycznie naruszyły klubowe standardy.

Co ciekawe, w grę wchodzi także znaczna kara finansowa. Na podstawie szacowanych zarobków Mbappe – około 30 milionów euro brutto rocznie – dziennikarze wyliczyli, że ewentualna grzywna mogłaby sięgnąć nawet 103 tysięcy euro. Nie jest tajemnicą, że żadna ze stron nie chce rozkręcać konfliktu na samym starcie wspólnej drogi, jednak przepisy AFE-LaLiga są w tej sprawie jednoznaczne.

Sytuacja jest napięta, bo Real Madryt nieczęsto staje przed takim dylematem względem największych gwiazd. Środowisko klubu, kibice i hiszpańska prasa czekają na decyzję zarządu. Przypadek Mbappe pokazuje, jak cienka jest granica między sportową szczerością a swoistym ryzykiem utraty miejsca w zespole.

Źródło: Mundo Deportivo

Wybrane dla Ciebie