Żona Barco ostro o Bellinghamie. „To agresywna osoba”
Co tak naprawdę zdarzyło się po emocjonującym meczu Argentyna - Anglia, że doszło do spięcia między Jude Bellinghamem a Valentinem Barco? Gwiazda Realu Madryt znalazła się w ogniu krytyki po tym, jak w afekcie uderzyła młodego Argentyńczyka. Jego rywalizacja z Barco, a zwłaszcza reakcja żony tego ostatniego, wzbudziły spore poruszenie nie tylko na boisku, ale też w mediach społecznościowych.
Jude Bellingham znalazł się w centrum uwagi po meczu Argentyna - Anglia, który zakończył się zwycięstwem gospodarzy. Wzbudził kontrowersje swoim zachowaniem tuż po ostatnim gwizdku, kiedy to podczas świętowania Argentyńczyków uderzył w głowę Valentina Barco, zawodnika Albacete. Ta sytuacja szybko podzieliła opinię publiczną i wywołała burzę w mediach społecznościowych.
Cała sytuacja miała miejsce, gdy Barco celebrował wyrównującego gola Argentyny, robiąc to tuż przed twarzą Bellinghama, który nie krył rozczarowania po porażce Anglii. Reakcja gwiazdy Realu Madryt była gwałtowna i zdecydowanie nie spodobała się ani kibicom, ani zawodnikom na boisku.
Jak podaje Mundo Deportivo, żona Argentyńczyka, Yaz Juareguy, nie pozostała obojętna na to zachowanie. Na swoim profilu w mediach społecznościowych napisała: „Lepiej mówić na boisku”, co było jednoznaczną krytyką dla Bellinghama.
Później opublikowała jeszcze bardziej dosadne słowo, które w dosłownym tłumaczeniu oznacza „martwy”, ale w kontekście sytuacji najlepiej oddać jako „bezużyteczny”. Po fali krytyki zdecydowała się usunąć ten wpis i zamieścić bardziej stonowaną wiadomość:
„Nie wiedziałam, że teraz nie można świętować goli, ale można wspierać osobę agresywną.” „Jeśli tak bardzo płaczesz, lepiej zajmij się innym sportem. Miłego dnia.”