Raphinha stawia sobie jeden cel w Barcelonie przed rozważeniem odejścia
„Brazylijczyk ma jeden cel: wygrać Ligę Mistrzów z Barcą” – ujawniają hiszpańskie media. Raphinha mimo wielu ofert nie zamierza opuszczać Katalonii, dopóki nie sięgnie po upragniony puchar.
Napięcie wokół przyszłości Raphinhi w Barcelonie w ostatnich tygodniach zdecydowanie opadło. Choć jeszcze niedawno głośno dyskutowano o możliwym odejściu zawodnika, jak wynika z ustaleń katalońskiego „SPORT”, skrzydłowy postawił sobie jasny, osobisty warunek, zanim w ogóle dopuści myśl o rozstaniu z Barceloną.
Ostatni okres był dla Brazylijczyka wymagający – kontuzja zatrzymała go na blisko dwa miesiące, a przez to opuścił aż 10 spotkań. W czasie absencji wokół jego nazwiska narastały wątpliwości dotyczace przyszłości w zespole. Jednak powrót na boisko i dublet zdobyty przeciwko Osasunie wyraźnie podniosły notowania kapitana. Właśnie ten mecz miał dla niego symboliczne znaczenie – znów zaczął trafiać do siatki i pokazał, że uporał się z problemami zdrowotnymi.
Od wznowienia rozgrywek Barca pod wodzą Hansiego Flicka prezentuje się coraz dojrzalej, a Raphinha wydatnie przykłada rękę do odbudowy intensywności i równowagi na murawie. Impet w defensywie, zdecydowanie przy wywieraniu presji i zaangażowanie bez piłki sprawiają, że rola Brazylijczyka zaczęła wykraczać poza typowe obowiązki skrzydłowego.
Jak informuje hiszpańska prasa, na brak ofert Brazylijczyk narzekać nie musi – do klubu napływały lukratywne propozycje z finansowo mocnych kierunków. Jednak mimo tych pokus, Raphinha nie zamierza zmieniać koszulki. Cytując źródło: „Brazylijczyk ma wyzwanie: wygrać Ligę Mistrzów z Barcą”.
To właśnie ten cel stał się jego obsesją i głównym napędem do codziennej pracy. Pragnie zapisać się w klubowej historii nie niedosytami czy niespełnionymi obietnicami, lecz realnymi sukcesami i pucharami. Dopóki nie sięgnie po najcenniejsze europejskie trofeum w barwach Blaugrany, temat odejścia nie wchodzi dla niego w grę.