Najtrudniejszy rywal? Zaskakująca odpowiedź legendy Realu
„Myślałem: on jest wysoki, nie pobiegnie, nie zrobi nic. Ale był gwiazdą” – tak właśnie skomentował Marcelo bardzo nietypowy wybór, gdy zapytano go o najtrudniejszego rywala z boiska.
Marcelo przez kilkanaście lat był jednym z najbardziej rozpoznawalnych obrońców świata, nieustannie rywalizując z elitą napastników w barwach Realu Madryt. Od momentu transferu na Santiago Bernabeu w 2006 roku aż do pożegnania w 2022, Brazylijczyk regularnie mierzył się z największymi gwiazdami na hiszpańskich i europejskich boiskach.
W trakcie gościnnego występu na jednym z popularnych kanałów YouTube, Marcelo został poproszony o wskazanie tych przeciwników, z którymi naprawdę musiał się namęczyć. Odpowiedzi mogłyby wydawać się przewidywalne – i na początku rzeczywiście wskazał na Messiego, przyznając, że „Messi był bardzo wymagający. Jesus Navas także bardzo mi utrudniał grę”. Wydawało się więc, że lista zatrzyma się na topowych nazwiskach.
Jednak po chwili Marcelo zupełnie zaskoczył prowadzącego i widzów, przywołując nazwisko, które rzadko pojawia się w wielkich rankingach. – „Piłkarz, który dla większości wydawał się zwykły, ale mi sprawiał wyjątkowe trudności? Xabi Prieto” – odpowiedział bez zawahania.
Z perspektywy wychowanka Realu Sociedad, Prieto nigdy nie był medialną gwiazdą, choć przez lata robił różnicę w La Liga. „Był bardzo wysoki. Myślałem: nie pobiegnie, nie zrobi nic. Ale był gwiazdą” – wyjaśnił Marcelo, dając do zrozumienia, że boiskowa inteligencja Prieto i jego wyczucie momentu sprawiały, że trudno było go powstrzymać, zwłaszcza gdy obrońca musiał łączyć obowiązki w defensywie z ciągłymi atakami boczną flanką.
Marcelo nie zapomniał też o Pedro Rodríguezie (Pedrito), podkreślając, że zagrożenie potrafiło przyjść także z mniej oczywistych kierunków, nie tylko od głośnych nazwisk. Dla obrońcy Realu mecze z Realem Sociedad miały szczególny wymiar, bo pierwszy raz napotkał rywala z Donostii tuż po tym, jak spadli z La Liga. Pierwsze ważne starcie, gdy Sociedad wrócił do elity, odbyło się 12 września 2010 roku, a ekipa z Madrytu wygrała wtedy 2:1.