Wisła Kraków zrezygnowała z transferu Jocelyna Janneha. Poznaliśmy kwotę
Rozmowy Wisły Kraków z Bastią dotyczące transferu Jocelyna Janneha zakończyły się fiaskiem. Klub z Krakowa był gotów sięgnąć głęboko do portfela, ale ostatecznie uznał, że oczekiwana kwota jest zbyt wysoka. Co ciekawe, to nie pierwsze podobne ruchy Wisły w tym okienku – większość wzmocnień to wolni zawodnicy. Czego zabrakło w sprawie reprezentanta Gwinei?
Wisła Kraków do ostatniej chwili polowała na Jocelyna Janneha, lecz transfer niespodziewanie upadł. Bastia, po spadku do trzeciej ligi francuskiej, była gotowa rozstać się z kilkoma ważnymi graczami, a defensywnie usposobionego reprezentanta Gwinei chętnie widzieli w swoich szeregach działacze oraz trenerzy "Białej Gwiazdy".
Z informacji ujawnionych przez Weszło.com wynika, że krakowski klub rozważał wyłożenie naprawdę sporej sumy: na stole leżała oferta rzędu 300 tysięcy euro. Według doniesień ta propozycja mogłaby skutecznie przekonać Francuzów do sprzedaży 23-latka, który rozegrał 87 spotkań na poziomie Ligue 2 i ma jeszcze długoterminowy kontrakt z Bastią do końca czerwca 2027 roku. Mimo tego napastnika Wisła ostatecznie nie sprowadzi – w klubie uznano, że inwestycja tej skali w tego konkretnego zawodnika nie ma sensu na tym etapie okienka.
Krakowski beniaminek nie próżnował, jeśli chodzi o ruchy transferowe, ale dotąd żadna transakcja nie wiązała się z wydatkiem gotówkowym. Czterech zawodników ściągnięto na zasadzie wolnego transferu, a jeden – Marcel Łubik – dołączył w ramach wypożyczenia. Widać wyraźnie, że Wisła ostrożnie waży każdy krok, zostawiając sobie pole manewru na kolejne ruchy.