Transfer Soticka do Widzewa Łódź stanął pod znakiem zapytania – StolicaSportu.pl

Transfer Widzewa upadnie?! "Zaczął się wahać"

Marin Soticek
fot. fcb.ch
Domyślna grafika
Maro
23 lipca 2026 17:01
2 minuty czytania

Marin Soticek, młody skrzydłowy FC Basel, miał wzmocnić Widzew Łódź. Wiceprezes Wieczystej Sławomir Peszko zdradził jednak, że transfer jest zablokowany – piłkarz nie wsiadł do samolotu i w ostatnim momencie wycofał się z przenosin do Ekstraklasy. Choć klub wciąż czeka na ostateczną decyzję Soticka, sytuacja pozostaje nierozstrzygnięta.

Marin Soticek jeszcze wczoraj był przymierzany do gry w Widzewie Łódź, ale nagle pojawiły się poważne komplikacje. Jak ujawnił Sławomir Peszko w rozmowie na kanale Meczyki, transfer utalentowanego skrzydłowego stanął pod znakiem zapytania.

Chorwat występujący obecnie w FC Basel przeniósł się do Szwajcarii dwa lata temu z Lokomotivy Zagrzeb za 3 mln euro. Ostatni sezon przyniósł mu aż 38 spotkań rozegranych w barwach Basel, dzięki czemu znalazł się na radarze łódzkiego klubu. Widzew był jednym z zespołów, które mocno zabiegały o jego podpis, konkurując m.in. z Anderlechtem Bruksela.

Przez pewien czas wydawało się, że wszystko jest już dogadane, a 21-letni Chorwat lada moment zasili szeregi łodzian. Właśnie wtedy wydarzenia potoczyły się niespodziewanie. Z informacji przekazanych przez Peszkę wynika, że Soticek miał nagle zrezygnować z transferu do Ekstraklasy i nie pojawił się o poranku na lotnisku.

Marin Soticek nie dołączy do Widzewa. Nie wsiadł rano do samolotu. Wydarzyło się coś na ostatniej prostej
Sławomir Peszko, Meczyki

Nieco łagodniej do sprawy podszedł Tomasz Włodarczyk, redaktor naczelny Meczyki.pl. Według niego temat nie został całkowicie zamknięty. "Piłkarz zaczął się wahać. Decyzja jest zawieszona, ale do końca dnia powinno się wyjaśnić, czy ostatecznie trafi do Widzewa" – powiedział Włodarczyk.

Łódzki klub póki co sfinalizował tylko dwa nowe transfery. Zakontraktowani zostali Karol Świderski oraz lewy obrońca Mario Garcia. Kibice Widzewa muszą uzbroić się w cierpliwość i czekać na oficjalne rozstrzygnięcie sprawy Chorwata.

Źródło: Meczyki.pl

Wybrane dla Ciebie