Marc Casado z Barcelony kuszony przez Atletico Madryt
Marc Casado nieoczekiwanie znowu w centrum transferowych plotek. Jeszcze niedawno deklarował walkę o miejsce w pierwszym składzie Barcelony, lecz zupełny brak szans na regularną grę sprawił, że rozważa odejście. Według doniesień hiszpańskich mediów, mocno obserwuje go Atletico Madryt, a kataloński klub nie będzie robił mu przeszkód w przypadku decyzji o zmianie otoczenia.
Marc Casado przed startem sezonu stanowczo zapowiadał walkę o pierwszą jedenastkę FC Barcelony, ignorując pojawiające się plotki o możliwym odejściu. Tymczasem kolejne miesiące okazały się brutalne – pomocnik zupełnie przestał liczyć się w układance szkoleniowca. Na boisku pojawia się rzadko, a pod względem rozegranych minut daleko mu do Pedriego, Frenkiego de Jonga, Marca Bernala czy nawet Erica Garcii. Do połowy sezonu nie przekroczył nawet bariery tysiąca minut gry, co dla zawodnika z jego aspiracjami musi być sporym rozczarowaniem.
Nic dziwnego, że – jak wynika z hiszpańskich doniesień – Casado rozważa zmianę drużyny. Informacje podane przez MARCA są jednoznaczne: piłkarz znalazł się na celowniku Atletico Madryt. Zespół ze stolicy poszukuje kreatywności i świeżości w środku pola, a uważnie śledzi sytuację Casado, doceniając jego umiejętności rozgrywania piłki i boiskowe wyczucie.
Madrydczycy mają jednak jeden główny cel transferowy – Joao Gomesa z Wolverhampton. Jeśli nie uda im się go pozyskać, mogą szybko ruszyć po Casado. Sam zainteresowany rozpatruje różne scenariusze, bo mimo że po debiucie w Barcelonie uzbierał już 60 oficjalnych występów, obecnie nie widzi dla siebie jasnej perspektywy na grę w pierwszym składzie.
Sytuacja finansowa klubu z Katalonii również ma znaczenie. Marca podaje, że Barcelona nie będzie blokować transferu Casado, jeśli ten zdecyduje się odejść po sezonie. Co więcej, sprzedaż pomocnika mogłaby pomóc zasilić klubową kasę, otwierając drzwi do sprowadzenia nowych zawodników podczas letniego okna transferowego.
Wygląda na to, że decyzja leży w tej chwili po stronie zawodnika, a każda kolejna ligowa kolejka z ławki tylko przybliża go do podjęcia radykalnych kroków w swojej karierze.