Lewandowski strzela w finale Superpucharu Hiszpanii. „Nadal mogę grać na topowym poziomie” – StolicaSportu.pl

Lewandowski: Nie martwcie się, nadal mogę grać na topowym poziomie

Robert Lewandowski
Domyślna grafika
Eryk
12 stycznia 2026 09:00
3 minuty czytania

Gdy wydawało się, że Robert Lewandowski schodzi na boczny tor w Barcelonie, Polak odgrywa kluczową rolę w finale Superpucharu Hiszpanii przeciwko Realowi Madryt. Jego trafienie przesądza losy trofeum i ucisza narastające wątpliwości. „Nadal mogę grać na topowym poziomie” – odpowiedział Lewandowski krytykom po meczu, potwierdzając, że wciąż jest gotowy walczyć o najwyższe cele z Blaugraną.

Robert Lewandowski znowu dał o sobie znać w najważniejszym momencie. Po kilku tygodniach pełnych niepewności i ograniczonych minut na boisku, wrócił do wyjściowego składu FC Barcelony i od razu zostawił mocny ślad w finale Superpucharu Hiszpanii.

Ostatni raz Polak zagrał od pierwszej minuty już 9 grudnia, kiedy zaliczył mało wyrazisty występ przeciwko Eintrachtowi Frankfurt w Lidze Mistrzów. Potem przyszedł dla niego czas na ławkę rezerwowych — co, jak podkreślali komentatorzy, nigdy wcześniej nie zdarzyło się, odkąd pozostawał w pełni sił. Problemy zdrowotne i dwa mecze LaLigi spędzone z boku boiska wywołały pytania o jego pozycję w drużynie.

Na domiar złego, Lewandowski opuścił także spotkanie Pucharu Króla, zanim wrócił na boisko tylko na końcówki potyczek z Villarrealem oraz Espanyolem. W derbowym starciu z tym ostatnim klubem wykończył jednak jedną z akcji, notując już dziewiąte ligowe trafienie w sezonie.

Pojawiła się więc nadzieja, że Polak dostanie więcej szans w trakcie wyjazdowego Superpucharu Hiszpanii rozgrywanego w Arabii Saudyjskiej. Wszystko wskazywało, że znów poczeka na swoją okazję — cały półfinał przesiedział bowiem na ławce. Jednak trener Hansi Flick postanowił zaryzykować i w finale przeciwko Realowi Madryt wystawił Lewandowskiego zamiast Ferrana Torresa.

Opłaciło się, bo 37-letni napastnik wpakował piłkę do siatki, znacząco przyczyniając się do końcowego wyniku 3:2 dla Barcelony. To właśnie dzięki jego skuteczności drużyna mogła cieszyć się z kolejnego tytułu, pokonując największego ligowego rywala.

Po tym występie Lewandowski nie ukrywał satysfakcji oraz ulgi. Wprost przyznał: „Zawsze, gdy wygrywamy z Realem Madryt, jest to coś wielkiego. W pierwszej połowie graliśmy dobrze, a w drugiej też szukaliśmy kolejnych goli. Wygraliśmy i to jest najważniejsze”.

W rozmowie z mediami zawodnik podkreślał, jak ważny był ten moment dla jego pewności siebie oraz całego zespołu. „Nie martwcie się, nadal mogę grać na topowym poziomie. Mam nadzieję, że pomogę drużynie, strzelając następne gole” – zapewnił Polak, którego kontrakt z Dumą Katalonii wygasa po obecnym sezonie.

Źródło: Transfery.info

Wybrane dla Ciebie