Lewandowski komentuje triumf Barcelony nad Realem
„Za każdym razem, gdy pokonujemy Real, to wielka sprawa” – stwierdził Robert Lewandowski po wygranym dla Barcelony finale Superpucharu Hiszpanii. Polak wpisał się na listę strzelców jeszcze przed przerwą, a jego drużyna triumfowała nad odwiecznym rywalem. Lewandowski nie kryje, że każde zwycięstwo w El Clasico ma wyjątkowe znaczenie, a zespół musiał wykazać się cierpliwością w starciu z głęboko cofniętą defensywą Realu.
Robert Lewandowski po raz kolejny pokazał klasę w meczu, który elektryzuje piłkarską Hiszpanię. W decydującym starciu o Superpuchar przeciwko Realowi Madryt polski napastnik wpisał się na listę strzelców już w pierwszej połowie, potwierdzając swoją skuteczność. Chociaż ostatecznie bohaterem meczu został Brazylijczyk Raphinha, który dwukrotnie zaskoczył Thibauta Courtois, to postawa Lewandowskiego też spotkała się z pozytywnym odbiorem hiszpańskich mediów.
Po ostatnim gwizdku doświadczony snajper nie krył, że każde zwycięstwo z Królewskimi jest dla niego czymś wyjątkowym. "Za każdym razem, gdy pokonujemy Real, to wielka sprawa" – przyznał w rozmowie z „Movistar”. Podkreślił też, że pokonanie odwiecznego rywala nigdy nie przychodzi łatwo, zwłaszcza gdy przeciwnik skupia się na grze defensywnej.
Lewandowski opisał mecz: „Grali głęboko w defensywie, dlatego musieliśmy zachować cierpliwość i przesuwać piłkę z jednej strony na drugą”, podkreślając wytrwałość całego zespołu. Blaugrana dzięki temu umiejętnie kontrolowała grę, nie pozwalając rywalowi na zbudowanie groźnych akcji.
Dla reprezentanta Polski kluczowa była praca zespołowa i koncentracja na wspólnym celu. "Najważniejsze, że mamy kolejny tytuł" – dodał napastnik Barcelony. Trafienie Lewandowskiego w doliczonym czasie pierwszej połowy okazało się niezwykle cenne i wyraźnie potwierdziło, że legenda polskich kibiców wciąż potrafi przełamać defensywę w kluczowym momencie.
Sezon 2025/26 to jak dotąd 10 goli Lewandowskiego we wszystkich rozgrywkach w barwach Barcelony. Polak wciąż pozostaje podporą ataku Blaugrany, a jego kontrakt na Camp Nou obowiązuje do końca czerwca. Po triumfie w El Clasico, „Lewy” żartobliwie podsumował atmosferę w drużynie: ważny tytuł w kieszeni, dobry futbol na boisku i zadowolenie w szatni – tego potrzebowała drużyna po trudnych tygodniach.