Kylian Mbappé wypada na trzy tygodnie!
W Madrycie zawrzało, gdy dotarła informacja: Kylian Mbappé musi pauzować minimum trzy tygodnie po urazie więzadła kolana. To potężny cios dla drużyny dowodzonej przez Xabiego Alonso, szczególnie podczas walki o Superpuchar Hiszpanii oraz na kluczowym etapie sezonu ligowego. Czy Real zdoła utrzymać tempo bez swojego najlepszego strzelca?
Kylian Mbappé długo zmagał się z bólem lewego kolana. Już pod koniec listopada dały o sobie znać pierwsze sygnały – niepokojąca dolegliwość, którą miała potwierdzić rezonans magnetyczny wykonany w ostatni dzień 2025 roku. Na szczęście lekarze nie zdecydowali się na operację, ale gwiazdor Realu Madryt został zmuszony do przymusowego odpoczynku od piłki.
Jak wynika z doniesień, 27-letni napastnik ominął już spotkanie z Manchesterem City (10 grudnia), a na powrót do regularnych treningów zabrakło czasu. Xabi Alonso, szkoleniowiec „Królewskich”, stwierdził, że „wciąż jest zbyt wcześnie, by wrócił do pełnych obciążeń”. Po krótkich zajęciach indywidualnych (od 5 stycznia) i mimo ogromnej mobilizacji, okazało się, że powrót do gry odwlecze się znacznie dłużej.
Trybuny Santiago Bernabéu aż huczały z niecierpliwości, ale wiadomość jest jednoznaczna: Real Madryt nie zobaczy Mbappé na boisku ani w półfinale Superpucharu w Arabii Saudyjskiej przeciwko Atlético Madryt (8 stycznia), ani w starciu z Betisem, gdzie błyszczał Gonzalo García. Statystyki Francuza – 29 bramek w sezonie – jasno pokazują, jak ogromne znaczenie ma dla ustawienia Xabiego Alonso.
Nie trzeba było długo czekać, by zrodziły się obawy. W Madrycie usłyszeć można głosy, że od przyjścia Mbappé latem cały czas trwa wyścig z czasem, by ochronić jego zdrowie. Sztab trenerów prowadzi bardzo ostrożną politykę, ale sytuacja na boisku wymusza kolejne rotacje. Rodrygo prawdopodobnie opuści zespół, Vinicius błyszczy w ataku, a kibice wyczekują ekspresowego powrotu lidera – w końcu walka o mistrzostwo i sukcesy w Lidze Mistrzów wiszą na włosku.