Hansi Flick chce zakończyć karierę w Barcelonie
„Chcę, żeby to był mój ostatni klub” – takim zdaniem Hansi Flick rozpalił wyobraźnię kibiców FC Barcelony tuż przed kluczowym rewanżem Ligi Mistrzów z Newcastle United. Niemiec, który doprowadził „Dumę Katalonii” do imponujących rezultatów, nie tylko ma już na stole propozycję nowej umowy, ale też sam złożył bardzo czytelny sygnał w sprawie swojej przyszłości. Sprawa nabrała tempa po słowach prezydenta Joana Laporty, który potwierdził, że negocjacje są praktycznie zamknięte.
Prezydent klubu Joan Laporta w rozmowie z radiem RAC1 nie pozostawił cienia wątpliwości co do planów wobec Flicka. Obecny kontrakt szkoleniowca obowiązuje do czerwca 2027 roku, ale jak zdradził Laporta, Barcelona chce go przedłużyć o kolejnych dwanaście miesięcy.
– Chcemy przedłużyć jego kontrakt do 2028 roku, z rocznym okresem wypowiedzenia w każdym sezonie. Hansi jest na „tak” i wkrótce ogłosimy porozumienie. Jest tu bardzo szczęśliwy – zaznaczył, przy okazji podkreślając, że decyzję podjęto razem z Deco i Rafą Yuste.
Sam 61-letni trener nie tylko nie ukrywał radości z pracy przy Camp Nou, ale też odpowiadając na pytania dziennikarzy przygotował kibicom prawdziwą niespodziankę. Jak cytuje „Sport”, Flick otwarcie przyznał:
„Lubię tu pracować. Najważniejsze jest to, co czuję teraz – że jestem niezależny, że mam fantastyczną rodzinę, wsparcie całego miasta... Ale to jest piłka nożna i wszystko może się zdarzyć. Zobaczymy, przed nami dużo czasu i nie myślę o odejściu gdzie indziej. Chcę, żeby to był mój ostatni klub.”