Fermin Lopez przedłużył kontrakt do 2031 roku
„Chcę być w Barcelonie – to dla mnie najważniejsze”, zadeklarował Fermín López po tym, jak parafował nową umowę z Blaugraną do 2031 roku. Choć londyński Chelsea nie krył zainteresowania, młody pomocnik nigdy nie brał pod uwagę odejścia. To kolejny strategiczny ruch władz katalońskiego klubu dbających o stabilność kadry.
Fermín López zostaje w FC Barcelona na dłużej. Klub oficjalnie potwierdził, że hiszpański pomocnik przedłużył kontrakt do 30 czerwca 2031 roku – to jeden z kluczowych ruchów wewnętrznych, jakie w ostatnich miesiącach zaplanował dyrektor sportowy Deco.
W rozmowie ze Sport zawodnik tłumaczył: „Zostają jeszcze pewne szczegóły, ale mam zamiar być w Barcelonie – to dla mnie najważniejsze. Mam nadzieję, że niedługo wszystko się sfinalizuje i jestem bardzo zadowolony”. Do niedawna umowa obowiązywała do 2029 roku, a jej warunki ustalono pod koniec października 2023 roku, wprowadzając przy tym klauzulę wykupu na poziomie 500 milionów euro. Ten zapis miał zniechęcać potencjalnych nabywców, a w szczególności interesującą się zawodnikiem Premier League.
Latem ubiegłego roku pojawiły się poważne sygnały zainteresowania ze strony Chelsea, która systematycznie poprawiała ofertę finansową, chcąc wyciągnąć młodego piłkarza z La Masii na Stamford Bridge. Sam López od początku miał jednak jasne stanowisko – nie zamierzał rozważać transferu, bo liczy się dla niego wyłącznie przebicie w „Blaugranie”. Klub docenił ten gest i przyspieszył rozmowy na temat przedłużenia oraz znaczącej podwyżki wynagrodzenia.
Według katalońskiego dziennika, López przeżywa właśnie najlepszy okres odkąd trenuje z pierwszą drużyną. To nagroda za konsekwencję i przykład podejścia, jakiego oczekuje się od wychowanków La Masii. Z nową umową klub zyskał nie tylko sportową jakość, ale i gwarancję obecności bardzo ambitnego zawodnika na kolejne sezony.