FC Barcelona nie zwalnia tempa – zwycięstwo z Villarrealem i komfortowa przewaga – StolicaSportu.pl

FC Barcelona nie zwalnia tempa – wyjazdowe zwycięstwo i spokojna przewaga

Lamine Yamal
fot. Biso (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Maciek
21 grudnia 2025 18:50
3 minuty czytania

Od pierwszych minut na Estadio de la Cerámica działo się sporo: osłabiony kadrowo Villarreal postawił się liderowi, a emocje podgrzewały zarówno szybkie kontry, jak i klarowne okazje. W kluczowym momencie jednak to FC Barcelona okazała się bardziej skuteczna – bramka Raphinhi z rzutu karnego oraz późniejsze trafienie Lamine'a Yamala pozwoliły odetchnąć aktualnemu liderowi La Liga.

Spotkanie na Estadio de la Cerámica od początku zapowiadało się na widowisko, w którym Villarreal – mimo poważnych braków kadrowych – nie zamierzał odpuszczać faworytowi z Katalonii. Już pierwsze akcje zwiastowały wysoką intensywność i kilka groźnych kontr gospodarzy, którzy chcieli zaskoczyć FC Barcelonę szybkim przejściem do ataku. Blisko wpisania się na listę strzelców był Pépé po centrze Moleiro, jednak piłka minimalnie minęła słupek.

Villarreal nie zmieniał taktyki i niedługo później Ayoze oddał groźny strzał po wrzutce Buchanana, lecz Jules Koundé w ostatniej chwili zablokował zmierzającą do siatki futbolówkę. W pewnym momencie Barca pogubiła się przy wyprowadzaniu piłki i ponownie Ayoze mógł otworzyć wynik, ale tym razem Joan García spisał się bez zarzutu.

Właśnie, FC Barcelona mimo trudnych chwil pod presją znalazła sposób na objęcie prowadzenia. Raphinha wykorzystał podyktowany rzut karny po faulu Comesañi, pewnie myląc bramkarza Villarreal – jakby to była codzienna rutyna. Goście mogli podwyższyć prowadzenie przed przerwą, kiedy groźny strzał Brazylijczyka zatrzymał się na poprzeczce, ale wynik pozostał bez zmian.

Gospodarze szukali wyrównania i nawet cieszyli się z gola samobójczego Koundé, lecz arbiter szybko pokazał spalonego. Villarreal nie ustępował i kilka razy tylko brak zimnej krwi nie pozwolił im doprowadzić do remisu. Defensywa Barcelony popełniła kolejne błędy, ale Buchanan zmarnował wyśmienitą szansę, uderzając wprost w Garcíę, który interweniował bezbłędnie.

Jeszcze przed przerwą gospodarzy dopadły kolejne kłopoty – Renato Veiga wyleciał z boiska po brutalnym wejściu w nogi Lamine'a Yamala. Sędzia nie miał wątpliwości i Villarreal resztę meczu musiał rozegrać w osłabieniu.

Po zmianie stron drużyna Hansa Flicka zaczęła kontrolować boiskowe wydarzenia, spokojnie rozgrywając piłkę i zarządzając przewagą. W końcu zamieszanie przy polu karnym gospodarzy przyniosło gola na 2:0 – Lamine Yamal, po kilku rykoszetach, dopadł do futbolówki i posłał ją do siatki potężnym uderzeniem.

Mimo gry w dziesiątkę Villarreal starał się jeszcze powalczyć, a bramkarz Barcelony kilkukrotnie musiał ratować swój zespół przed stratą gola. Determinacja gospodarzy zderzała się jednak z opanowaniem lidera ligi, który nie pozwolił już sobie na stratę punktów. FC Barcelona zagwarantowała sobie komplet oczek, a dzięki czteropunktowej przewadze nad Realem Madryt, zyskuje spokój przed zbliżającym się derbami z Espanyolem.

Źródło: Grada3.com

Wybrane dla Ciebie