Eder Militao wraca po czterech miesiącach
„Wraca i jutro znajdzie się w kadrze” – te słowa Alvaro Arbeloi przykuwały uwagę podczas konferencji przed meczem Realu Madryt z Mallorką. Po czterech miesiącach nieobecności kibice Królewskich doczekali się powrotu Edera Militao, zawodnika, którego roli na środku obrony nie sposób przecenić. Brazylijczyk intensywnie walczył o powrót na boisko po poważnym urazie mięśniowym i wreszcie dopiął swego.
Real Madryt wciąż depcze po piętach FC Barcelonie w wyścigu o mistrzostwo Hiszpanii – strata do lidera wynosi cztery punkty. Mimo tego, że Królewscy spisują się dobrze, defensywa od dawna czekała na powrót kluczowego ogniwa. Wreszcie się doczekała – Militao pojawi się na liście powołanych w sobotę, 4 kwietnia.
– Wraca i jutro znajdzie się w kadrze. W odpowiedniej formie to na pewno najlepszy stoper świata. Nie miałem go jeszcze do dyspozycji w żadnym meczu, ale to rewelacyjny zawodnik. Robi różnicę i jesteśmy szczęśliwi, że mamy go z powrotem – podkreślił Arbeloa. Przełomowa deklaracja padła raptem dzień przed zaplanowanym starciem ligowym.
Brazylijczyk przed kontuzją był absolutnym pewniakiem do gry. Swój ostatni występ zaliczył 7 grudnia – przeciwko Celcie Vigo musiał zejść już w 20. minucie. Diagnoza okazała się brutalna: zerwanie mięśnia dwugłowego uda oraz uszkodzenie ścięgna zmusiły obrońcę do długiego leczenia i mozolnej rehabilitacji.