Liverpool na czele wyścigu po Diomande. RB Lipsk żąda fortuny za skrzydłowego
Liverpool, mimo rozczarowującego zakończenia sezonu 2025 na piątym miejscu w Premier League, nie zamierza zwalniać tempa na rynku transferowym. Jak ujawnił Ekrem Konur na łamach niemieckiego serwisu, The Reds celują w Yana Diomande, 19-letniego skrzydłowego z RB Lipsk. Klub z Bundesligi ustalił zaporową cenę – nawet 150 milionów euro, a konkurencja ze strony PSG, Bayernu Monachium i Realu Madryt tylko podgrzewa emocje wokół tego ruchu.
W Liverpoolu każda porażka smakuje gorzko, a miniony sezon, zakończony dopiero na piątym miejscu w Premier League, rozbudził apetyt na poważne wzmocnienia. Po zwolnieniu Arne Slota działacze The Reds ruszyli z kolejnym ofensywnym planem na rynku transferowym. Jak donosi Ekrem Konur w serwisie FussballDaten.de, na szczycie listy życzeń znalazł się błyskotliwy Yan Diomande z RB Lipsk.
Niemiecki klub nie ma zamiaru łatwo pozbywać się swojej perełki. Za 19-letniego skrzydłowego, który kontrakt ma ważny aż do czerwca 2030 roku, oczekuje kwoty z najwyższej półki — nawet 150 milionów euro. Władze Lipska mogą sobie na takie oczekiwania pozwolić. Diomande trafił do Bundesligi z hiszpańskiego Leganes ledwie rok temu za 20 milionów euro, a już zdołał upolować 13 bramek i dołożyć 10 asyst w 36 meczach ostatniego sezonu.
Wyścig po młodego Iworyjczyka nie jest jednak zarezerwowany wyłącznie dla Liverpoolu. Paris Saint-Germain, Bayern Monachium i Real Madryt nie spuszczają z niego oka, choć — jak twierdzą źródła — są obecnie nieco z tyłu ze względów finansowych i priorytetów transferowych. Rywalizacja o tak cennego zawodnika zapowiada się więc niezwykle emocjonująco, ale to The Reds są obecnie na prowadzeniu.
RB Lipsk nie ma presji, by sprzedawać. Długoterminowy kontrakt i rosnąca forma Diomande powodują, że klub może spokojnie czekać na astronomiczną ofertę. Sytuacja dynamiczna, ale jedno jest pewne — transfer tego skrzydłowego może okazać się jednym z największych hitów nadchodzącego okna.