Wybrzeże Kości Słoniowej wygrywa w doliczonym czasie
Jeden moment rozstrzygnął losy meczu, który przez ponad 89 minut wydawał się zmierzać ku bezbramkowemu remisowi. Reprezentacja Wybrzeża Kości Słoniowej w samej końcówce spotkania z Ekwadorem wyszarpała zwycięstwo po nerwowej i pełnej zwrotów akcji rywalizacji. Amad Diallo dopełnił dzieła po efektownym rajdzie Wilfrieda Singo, a cała drużyna mogła cieszyć się z bezcennych trzech punktów. Sytuacja w grupie E Mundialu 2026 nabiera rumieńców.
Rywalizacja w grupie E podczas mistrzostw świata 2026 rozpoczęła się zgodnie z oczekiwaniami od mocnego wejścia Niemców, którzy brutalnie rozprawili się z ekipą Curacao, strzelając aż siedem goli. Drugi pojedynek tej grupy miał jednak zupełnie inny klimat – zderzyły się dwie ekipy, które zgodnie z przewidywaniami ekspertów mają walczyć o przepustkę do fazy pucharowej.
Spotkanie Wybrzeża Kości Słoniowej z Ekwadorem od pierwszych minut dostarczyło sporo emocji, ale długo próżno było szukać otwarcia wyniku. Już na samym początku groźnie zaatakował Enner Valencia, który mógł szybko uciszyć obrońców z Afryki, lecz jego próba przeleciała tuż nad bramką. Blisko szczęścia był też John Yeboah, kiedy próbował pokonać golkipera z dystansu – także bez powodzenia.
Im dalej w las, tym ostrzej. Swojej okazji nie wykorzystał Bazoumana Toure, będąc oko w oko z bramkarzem, potrafił jedynie posłać futbolówkę obok słupka. Najwięcej popłochu wzbudził jednak niesamowity strzał Yeboaha, który huknął niczym z armaty – piłka w 24. minucie zatrzęsła poprzeczką, ale nie wpadła do siatki.
Tuż po przerwie na wodę to Ekwador miał kolejnego pecha – tym razem Alan Minda powtórzył wyczyn kolegi i obił poprzeczkę. Sytuacja pod bramką Hernana Galindeza też robiła się niebezpieczna, lecz strzały Nicolasa Pepe nie sprawiły zbyt wielu problemów obrońcom zespołu z Ameryki Południowej.
Pierwsza część spotkania zakończyła się bez goli, choć zawodnicy Ekwadoru mogli mieć prawo czuć niedosyt, bo aż dwa razy zatrzymali się na aluminium. Afrykańczycy z kolei złapali trzy żółte kartki i mocno ryzykowali osłabieniem środka pola.
Po zmianie stron mecz nabrał tempa. Valencia znowu znalazł się na czystej pozycji i trafił w słupek, jednak bramkarz Wybrzeża Kości Słoniowej czuwał. W odpowiedzi WKS odpowiedziało potężnym uderzeniem Elye Wahi, który również obił poprzeczkę. Był to dzień precyzyjnych, ale dramatycznych niecelności. Z kolei szybkie rajdy Yana Diomande raz po raz siały popłoch w szeregach Ekwadoru, chociaż nawet one kończyły się niecelnymi strzałami.
W końcówce wydawało się już, że pierwszy bezbramkowy remis na tym mundialu stanie się faktem. Jednak wtedy wydarzyło się coś, co kibice długo wspominać będą jako istny wstrząs. Wilfried Singo przeprowadził popisowy rajd przez pół boiska – od własnej połowy, aż w pole karne Ekwadoru. Tam wypatrzył Amada Diallo, który nie zawiódł: technicznym uderzeniem zmieścił piłkę przy lewym słupku tuż przed końcem regulaminowego czasu gry.
Wybrzeże Kości Słoniowej – Ekwador 1:0 (0:0)
1:0 Amad Diallo 90