Julian Zakrzewski Hall coraz bliżej kadry USA
Julian Zakrzewski Hall od początku sezonu Major League Soccer pokazuje, że drzemie w nim ogromny potencjał. Strzela, asystuje i przyciąga uwagę zarówno polskich, jak i amerykańskich kibiców. Mimo zabiegów ze strony PZPN, coraz bardziej prawdopodobny staje się jego wybór reprezentacji USA – sugeruje Dariusz Wesołowski, koordynator programu Gramy dla Polski. Ta decyzja budzi duże emocje, bo napastnik, choć ma podwójne obywatelstwo, na razie nie pojawił się na zgrupowaniach biało-czerwonych.
Julian Zakrzewski Hall jest jednym z najciekawszych młodych napastników na amerykańskich boiskach. Już na początku sezonu Major League Soccer dla New York Red Bulls zdobył dwanaście bramek i dorzucił cztery asysty, czym momentalnie zwrócił uwagę ekspertów oraz działaczy zarówno z Polski, jak i Stanów Zjednoczonych.
Po serii skutecznych występów 18-latek stał się tematem dnia wśród fanów piłki i mediów pytających: czy pojawi się w kadrze Polski? Temat był szczególnie gorący, gdy prezes PZPN-u Cezary Kulesza spotkał się w USA z matką młodego zawodnika. Mimo rozmów i zabiegów, tuż przed czerwcowym zgrupowaniem kadry nie pojawił się jednak na liście powołanych do reprezentacji Polski przez trenera Jana Urbana. Szkoleniowiec nie krył, że Zakrzewski Hall formalnie decyzji jeszcze nie zadeklarował.
Zgoła odmienny pogląd przedstawił Dariusz Wesołowski, koordynator programu Gramy dla Polski, w rozmowie z Interią. Według niego zakulisowe sygnały jasno wskazują, że Julian bliżej jest wyboru reprezentacji Stanów Zjednoczonych.
Myślę, że on już zdecydował, że dla USA. Spodziewałem się, że zostanie powołany do kadry na mundial, bo to by zamykało tę sprawę. Nie został, więc pewnie tę furtkę ma wciąż otwartą, ale nie spodziewam się, by wybrał Polskę