Messi odwiedza Camp Nou w tajemnicy – FC Barcelona zaskoczona wizytą – StolicaSportu.pl

Barcelona kompletnie zaskoczona wizytą Messiego na Camp Nou

Leo Messi
fot. Lluís from Sabadell (Wikimedia CC 2.0)
Domyślna grafika
Maciek
11 listopada 2025 20:19
3 minuty czytania

Kibice FC Barcelony przecierali oczy ze zdumienia, gdy Leo Messi niespodziewanie podzielił się w sieci zdjęciami z Camp Nou. Argentyński gwiazdor, obecnie grający w Interze Miami, wrócił do miejsca, gdzie definiował swoją karierę, nie informując przy tym ani klubu, ani jego włodarzy.

Leo Messi znów namieszał w Barcelonie, choć tym razem nie zdobywając bramek na murawie. Sprawa rozeszła się szerokim echem wśród kibiców Blaugrany, gdy na swoich profilach społecznościowych opublikował zdjęcia prosto z remontowanego Camp Nou. Dał tym samym do zrozumienia, że choć odszedł za ocean, sentyment do tego miejsca pozostał ogromny.

W poniedziałkowy poranek okazało się, że Messi odwiedził stadion, który przez lata był jego piłkarskim domem. Do zdjęć dołączył wyjątkowo emocjonalny wpis: 'Wróciłem do miejsca, za którym tęsknię całą duszą. To tutaj byłem niezmiernie szczęśliwy, to tutaj sprawialiście, że czułem się najradośniejszym człowiekiem na świecie.' Dla fanów Barcelony te słowa zabrzmiały naprawdę mocno. Ale jeszcze większe poruszenie wywołała kolejna wypowiedź Messiego, będąca – według wielu – wyraźną szpilką wymierzoną w Joana Laportę: 'Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze wrócę i nie tylko po to, by się pożegnać jako piłkarz, bo tej szansy nigdy nie dostałem...'

Argentyńczyk pojawił się w Barcelonie w niedzielę, przylatując z Miami otoczony swoim bliskim gronem, z Rodrigo de Paulem na czele. Jak to zwykle bywa, najpierw kolacja w znajomym lokalu, potem szybki powrót do hotelu – i właśnie stamtąd dzielił go już tylko krótki spacer do Camp Nou. Messi nie wytrzymał i postanowił rzucić okiem na miejsce, które przez lata było jego piłkarską świątynią.

Na miejscu przyszło mu się sporo zaskoczyć. Wielu przechodniów rozpoznawało legendę Barcelony, ale nie każdy od razu wiedział, jak zareagować. Niektórzy skorzystali z okazji – poprosili o zdjęcie z ikoną światowego futbolu. Jednak kulminacyjny moment dopiero nadszedł: Messi podszedł do pracowników obsługujących przebudowę stadionu, a ci otworzyli mu dosłownie wszystkie drzwi. Od środka obejrzał murawę, zszedł do tunelu prowadzącego do szatni i na własne oczy zobaczył, jak postępuje remont.

Gdy Messi wrzucił relację z Camp Nou, nigdzie nie pojawiła się oficjalna reakcja FC Barcelony. Nie było żadnego klubowego komunikatu, żadnego zdjęcia czy komentarza. Powód? Barca kompletnie nie wiedziała o całej akcji. Klub nie został uprzedzony, że legendarna 'dziesiątka' pojawi się na stadionie, co nie umknęło dziennikarzom i fanom, biorąc pod uwagę ostatnie chłodne stosunki napastnika z prezesem Joanem Laportą.

Okazało się, że nawet wewnątrz klubu była konsternacja, jak Messi dostał się na teren stadionu. Szybko jednak ustalono, że nie było żadnych ukrytych negocjacji ani kontaktu z zarządem – klucz do wejścia trzymał zwykły pracownik firmy budowlanej, który pozwolił Messiemu spełnić sentymentalny spacer po opustoszałym Camp Nou. Teraz wielu zastanawia się, czy to naprawdę ostatni obrazek Leo w barwach słynnej Blaugrany, czy może prezes Laporta jeszcze spróbuje przekonać Messiego do pożegnalnego meczu na scenie, na której stał się legendą.

Źródło: Grada3.com

Wybrane dla Ciebie