Julian Alvarez otwiera drzwi do Barcelony, ale Atletico żąda 150 mln euro
Czy Julian Alvarez opuści Atletico Madrid, by dołączyć do Barcelony? Choć Argentyńczyk ma ważny kontrakt do 2030 roku i klauzulę bliską 500 mln euro, jego ambicje sięgają wyższych celów.
Julian Alvarez, choć związany kontraktem z Atletico Madrid do 2030 roku i posiadający klauzulę wykupu bliską 500 milionów euro, znajduje się w centrum transferowych spekulacji po zakończeniu sezonu 2025/26. Pomimo że władze klubu pracowały nad przedłużeniem umowy z argentyńskim napastnikiem, a temat ten wydawał się pod kontrolą, nagła zmiana stanowiska zawodnika wprowadziła spore zamieszanie.
Alvarez otwarty na transfer do Barcelony
Według informacji przekazanych przez MARCA, Alvarez marzy o dołączeniu do projektu sportowego o wyższym prestiżu, który daje realną szansę walki o najważniejsze trofea. Mimo że utrata statusu niekwestionowanej gwiazdy Atletico nie jest dla niego łatwa, priorytetem jest sportowa ambicja. Barcelona jawi się jako klub najczęściej kojarzony z jego planami. Mateu Alemany, dyrektor sportowy Atletico, ma pełną świadomość tych zamiarów.
Plotki o konflikcie z Diego Simeone, który był jednym z głównych orędowników sprowadzenia Alvarez z Manchesteru City, zostały zdementowane przez klub. Simeone nadal wspiera zawodnika, jednak sam piłkarz pragnie nowych wyzwań i trofeów, które według niego może zdobyć w innym otoczeniu.
Atletico stawia twarde warunki
Mimo rosnącej niepewności wobec przyszłości Argentyńczyka, stanowisko Atletico pozostaje niezmienne. Klub żąda za napastnika minimum 150 milionów euro, co ma być warunkiem koniecznym do rozstania. W klubie toczy się dyskusja – część osób uważa, że warto być nieugiętym, inni widzą szansę na znaczące wzmocnienie zespołu poprzez sprzedaż.
Jednakże Atletico nie zamierza ułatwiać transferu, zwłaszcza do Barcelony. Wątpliwości budzi również sytuacja finansowa Barcelony i jej zdolność do spełnienia wysokich wymagań. W rozmowach pojawiły się propozycje wymiany zawodników, m.in. z nazwiskiem Ferrana Torresa, jednak na razie nic konkretnego nie zostało ustalone.