Piotr Parzyszek bohaterem. Awans KuPS w eliminacjach Ligi Mistrzów
Piotr Parzyszek, jeszcze niedawno skreślony przez nowego szkoleniowca KuPS, powrócił i w jednej z najważniejszych chwil sezonu zapewnił mistrzom Finlandii niezwykle cenny awans.
Sytuacja była niecodzienna. Polak rozstał się z klubem po udanym poprzednim sezonie, gdy zdobył jedenaście bramek w 24 występach. Wydawało się, że nie ma szans na kolejne rozegrane minuty w KuPS pod wodzą Miiki Nuutinena, który nie widział go w swoim projekcie. Jednak kilka miesięcy wystarczyło, by szkoleniowiec gruntownie zmienił podejście do tematu napastnika.
Idealna okazja na powrót pojawiła się w ostatniej chwili przed startem eliminacji do Ligi Mistrzów. Zespół z Kuopio szybko dopiął transfer z uzbeckiego Paxtakora Taszkent i w ostatniej chwili zgłosił Parzyszka do rozgrywek. Ten ruch natychmiast przyniósł konkretne korzyści.
Po zwycięstwie 2:0 na wyjeździe w Macedonii Północnej, na własnym boisku KuPS niespodziewanie wypuściło zaliczkę, pozwalając FK Vardar na wyrównanie bilansu bramkowego. W regulaminowym czasie gry gospodarze stracili dwa gole i zrobiło się gorąco – potrzebna okazała się dogrywka.
To właśnie w dodatkowych minutach fińska ekipa najpierw otrzymała kolejny cios, gdy bałkański rywal znów wyszedł na prowadzenie. Jednak podopieczni Nuutinena błyskawicznie odpowiedzieli – kontaktowe trafienie dołożył Bob Armah. Ale na najważniejszy moment trzeba było jeszcze chwilę zaczekać.
Chwila nieuwagi gości z Macedonii Północnej oznaczała rzut karny dla KuPS, a odpowiedzialność wziął na siebie Parzyszek. Polak nie zmarnował okazji – precyzyjnie uderzył z jedenastu metrów, zdobywając bramkę, która przesądziła o awansie fińskiego zespołu do II rundy eliminacji.
Teraz KuPS zagraa przeciwko Sabahowi, w którym występuje Tymoteusz Puchacz.