Śląsk Wrocław zapowiada kroki prawne po słowach Królewskiego
Atmosfera wokół Śląska Wrocław i Wisły Kraków mocno się zagęściła po ostrej wypowiedzi Jarosława Królewskiego. Prezes krakowskiej Wisły publicznie skrytykował wrocławski klub, co spotkało się z natychmiastową reakcją władz Śląska. Klub ze stolicy Dolnego Śląska zapowiedział wejście na drogę sądową oraz skierowanie sprawy do organów zarządzających rozgrywkami.
Relacje pomiędzy Śląskiem Wrocław a Wisłą Kraków znów są w centrum uwagi polskiej piłki. Wszystko przez publiczną, zdecydowaną wypowiedź Jarosława Królewskiego, który ostro skrytykował działania „Wojskowych”.
Marcowa afera dotycząca zakazu wejścia zorganizowanej grupy kibiców Wisły na stadion we Wrocławiu nie zdążyła jeszcze przycichnąć, a już pojawił się kolejny zapalny punkt. Po tym, jak "Biała Gwiazda" nie pojawiła się na meczu, twierdząc, że organizator nie gwarantuje bezpieczeństwa, Śląsk otrzymał walkower i jednocześnie karę finansową. Konflikt, śledzony przez całą piłkarską Polskę, teraz nabrał nowego wymiaru.
Prezes Wisły Kraków nie przebierał w słowach, nazywając zarządzanie Śląskiem „całkowicie infantylnym, opóźnionym intelektualnie” i sugerując eliminację podobnych klubów z polskiego futbolu. Królewski podkreślił, że to Wisła, opierając się na wychowankach, okazała większą wartość sportową. Te mocne stwierdzenia szeroko cytowało m.in. Transfery.info.
Wrocławianie nie zamierzają zostawiać sprawy bez reakcji. W oficjalnym oświadczeniu zarząd Śląska stanowczo przeciwstawił się słowom Królewskiego. Rywalizacja powinna się toczyć na boisku, a poziom debaty między klubami cechować się kulturą oraz wzajemnym szacunkiem – czytamy w komunikacie. Klub uznał wypowiedź sternika Wisły za naruszającą dobre imię oraz szkodliwą dla całego środowiska piłkarskiego, podsycającą antagonizmy kibiców.
Władze Śląska zapowiedziały podjęcie formalnych kroków prawnych po analizie prawnej i regulaminowej sytuacji. Sprawa ma też zostać skierowana do władz zarządzających Ekstraklasą oraz Polskim Związkiem Piłki Nożnej.