Marc Gual przypomniał o sobie. Strzela dla Kairatu
Dramatyczna końcówka w Ałmatach – to właśnie Marc Gual, były napastnik Legii Warszawa, w doliczonym czasie gry zapewnił Kajratowi cenne zwycięstwo w walce o Ligę Mistrzów. Emocje nie opadły jednak wyłącznie nad Kazachstanem – środowe mecze eliminacji przyniosły szybkie gole i zaskakujące rozstrzygnięcia, a o awans do kolejnej rundy powalczą drużyny z najmniej znanych, lecz jak widać, nieobliczalnych lig Starego Kontynentu.
Pierwsza połowa nie przyniosła rozstrzygnięcia – na przerwę oba zespoły schodziły bez bramek. Dopiero z biegiem czasu spotkanie nabrało rumieńców. Gospodarze najpierw wywalczyli prowadzenie, później musieli się pogodzić z utratą gola, aż w końcu swoje trzy grosze wtrącił Marc Gual. Były snajper Legii Warszawa wpakował piłkę do siatki w doliczonym czasie, dając swojemu zespołowi prowadzenie 2:1 tuż przed gwizdkiem sędziego i realną zaliczkę przed rewanżem.
Środowe granie to nie tylko Kazachstan. W Mołdawii Petrocub Hincesti już w pierwszej minucie wykorzystał kuriozalny błąd rywali z KF Egnatia, obejmując prowadzenie, lecz goście szybko odreagowali i doprowadzili do remisu 1:1. Kolejne emocje czekały na kibiców w węgierskim Mezokovesd, gdzie mierzyły się FK Witebsk oraz faworyzowana Universitatea Craiova. Rumuni rozbili rywali aż 4:1, wykorzystując błędy we własnej szesnastce i dwukrotnie egzekwując karne.
Iberia 1999 Tbilisi wywiozła sensacyjne zwycięstwo z Tallinna po wygranej z Florą 3:2, co z pewnością nakręca emocje przed meczami rewanżowymi.
Jak podaje SportoweFakty WP, eliminacje na tym etapie omijają jeszcze polskie kluby – zarówno mistrz Lech Poznań, jak i wicemistrz Górnik Zabrze do gry wejdą dopiero w drugiej rundzie odpowiednio w ścieżce mistrzowskiej i niemistrzowskiej.
Wyniki środowych spotkań I rundy eliminacji Ligi Mistrzów:
- Kajrat Ałmaty - FK Sutjeska 2:1 (0:0)
- Petrocub Hincesti - KF Egnatia 1:1 (1:1)
- Flora Tallin - Iberia 1999 Tbilisi 2:3 (1:2)
- FK Witebsk - Universitatea Craiova 1:4 (1:3)