Widzew ma problem. Kontuzja Fornalczyka wydaje się być poważna
Mariusz Fornalczyk padł na murawę bez żadnego kontaktu z rywalem. Stadion w Łodzi zamarł, gdy 23-latek zaczął krzyczeć z bólu, a po chwili musiał opuścić boisko w asyście sztabu medycznego.
Widzew Łódź świetnie wszedł w mecz z Górnikiem Zabrze. Karol Świderski w 16. minucie otworzył wynik spotkania, a gospodarze napierali dalej, szukając kolejnych okazji. Na bramkę rywali uderzał między innymi Mariusz Fornalczyk, choć jego strzał minął słupek.
Kilka chwil później na stadionie zapanował niepokój. Fornalczyk nagle padł na murawę bez jakiegokolwiek kontaktu z przeciwnikiem i zaczął krzyczeć z bólu. 23-letni skrzydłowy nie był w stanie kontynuować gry. W asyście sztabu medycznego opuścił boisko, a zegarek wskazywał zaledwie 21. minutę.
Jego miejsce na murawie zajął Stipe Biuk. Chorwat rozpoczynał to spotkanie na ławce rezerwowych, ponieważ w wyjściowym składzie trener postawił na Dariana Malesa.
Dla Fornalczyka to kolejny cios w sezonie, który i tak nie układa się po jego myśli. W dotychczasowych 13 występach zdobył dwie bramki i zanotował jedną asystę. Teraz do tych rozczarowujących liczb może dojść jeszcze wymuszona przerwa od gry.