Jakub Sypek bohaterem meczu Raków – Zagłębie. Szybkie trafienie dało zwycięstwo – StolicaSportu.pl

Sypek katem Rakowa. Zagłębie zgarnia komplet punktów w Częstochowie

Leszek Ojrzyński
Domyślna grafika
Eryk
14 grudnia 2025 17:15
2 minuty czytania

Zaledwie chwila po wejściu na boisko wystarczyła Jakubowi Sypkowi, by wbić piłkę do siatki Rakowa i odmienić przebieg spotkania. Zagłębie Lubin nie tylko ograło faworytów w ich twierdzy, ale też zbliżyło się do czołówki Ekstraklasy. Mecz w Częstochowie miał swoje zwroty akcji, a czerwona kartka postawiła gospodarzy pod ścianą.

Raków szykował się do zaległego spotkania z Zagłębiem Lubin w roli zdecydowanego faworyta. Atmosfera wokół częstochowskiego klubu była ostatnio gorąca głównie z powodu pojawiających się informacji o rychłym odejściu Marka Papszuna do Legii Warszawa, jednak sportowo drużyna nie zwalniała tempa i odniosła pięć kolejnych wygranych.

Mimo zamieszania na ławce trenerskiej, Raków miał realną szansę na objęcie pozycji lidera przed zimową przerwą. Zagłębie prowadzone przez Leszka Ojrzyńskiego też ostatnio zbierało dobre recenzje, choć jeszcze niedawno spisywało się zdecydowanie poniżej oczekiwań.

Spotkanie rozpoczęło się zachowawczo, szczególnie pod bramkami nie działo się wiele. Raków częściej miał piłkę, kręcił akcje, lecz konkretów brakowało. W 35. minucie gospodarzy spotkał prawdziwy cios – czerwona kartka dla Adriano postawiła zespół w trudnej sytuacji.

Mimo gry w osłabieniu, podopieczni Papszuna nie zamierzali się cofnąć. Raków robił swoje, próbował przełamać się w ofensywie, lecz brakowało wykończenia. Zagłębie szukało szansy i w końcówce dopięło swego. Trzy minuty po wejściu na murawę, Jakub Sypek wykorzystał dogranie od Jakuba Kolana i wykończył kontrę, strzelając dla Miedziowych trzeciego gola w sezonie.

Zagłębie awansowało na piąte miejsce w tabeli, tracąc już tylko dwa punkty do prowadzącej Wisły Płock. Raków, mimo walki do końca, został zatrzymany, a tak błyskawiczne wejście Sypka długo będzie pamiętane przez kibiców z Dolnego Śląska.

Źródło: Goal.pl

Wybrane dla Ciebie