Kroczek o porażce Rakowa z Cracovią: „Nie mieliśmy kogo wstawić”

Kroczek po porażce z Cracovią: „Nie mieliśmy kogo wstawić”

Legia Warszawa - Cracovia 3:2 Dawid Kroczek
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Maro
17 sierpnia 2026 06:04
2 minuty czytania

Trzy mecze, zero punktów. Raków Częstochowa przegrał w Krakowie, a trener Dawid Kroczek otwarcie przyznał, że kadra defensywna jest na wyczerpaniu i nie pozwala mu na swobodne decyzje składowe.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Raków Częstochowa przegrał z Cracovią w Krakowie i po trzech kolejkach Ekstraklasy nadal nie ma na koncie ani jednego punktu. Trener Dawid Kroczek po spotkaniu otwarcie mówił o sytuacji kadrowej, która nie pozwala mu na elastyczne zarządzanie składem.

Szkoleniowiec tłumaczył, dlaczego na boisku pozostał Jean Carlos, choć jego gra mogła budzić wątpliwości. „Nie mieliśmy kogo wstawić. Otieno nie był zdolny do grania od początku. Wystawiliśmy Ameyawa, który też nie był gotowy do grania całego meczu” — przyznał Kroczek.

Problemy dotyczą przede wszystkim defensywy. Svarnas nie był zdolny do gry, Tudor zmaga się z kontuzją, a Repka musiał zostać przesunięty do linii obrony. Kroczek nie rozważał nawet ustawienia Didiego na pozycji szóstki. „Wtedy to już w ogóle nie miałby kto grać w obronie” — wyjaśnił. Mecz kończyły na boisku Racovitan i Napieraj, który dopiero zaczyna granie na ekstraklasowym poziomie.

Częstochowianie mierzyli się z Cracovią zaledwie trzy dni po zwycięstwie nad Hammarby w Lidze Konferencji. Na arenie międzynarodowej Raków radzi sobie wyraźnie lepiej niż w krajowych rozgrywkach, gdzie bilans trzech porażek w trzech meczach jest najgorszym możliwym startem sezonu.

Źródło: Meczyki

Wybrane dla Ciebie