Górnik Zabrze wygrywa z Wisłą Kraków mimo czerwonej kartki
Górnik Zabrze w dziesiątkę obronił prowadzenie przeciwko rozpędzonej Wiśle. Beniaminek z Krakowa wyrównał tuż po stracie drugiego gola, ale finalnie wrócił do domu z niczym.
Górnik Zabrze w 4. kolejce Ekstraklasy pokonał u siebie Wisłę Kraków 2:1 i utrzymał swoją serię zwycięstw w lidze. Trójkolorowi wygrali trzeci mecz z rzędu, choć końcówkę musieli rozgrywać w dziesiątkę.
Obie ekipy przystępowały do tego spotkania w dobrej formie. Górnik miał na koncie dwa wygrane mecze i jedno przełożone spotkanie z powodu gry w eliminacjach europejskich pucharów. Wisła po awansie do Ekstraklasy zaczęła obiecująco, z dwoma zwycięstwami i jedną porażką. Hit w górnej części tabeli zapowiadał się na ciekawy wieczór i nie zawiódł.
Pierwszego gola zobaczyliśmy w 27. minucie. Po zamieszaniu w polu karnym piłkę do siatki wepchnął Lukas Sadilek. Gospodarze kontrolowali przebieg gry, ale decydujące momenty miały nadejść dopiero po przerwie.
W drugiej połowie Górnik podwyższył prowadzenie za sprawą Maksyma Khlana, który przymierzył z rzutu wolnego. Wydawało się, że sprawa jest załatwiona, ale Wisła błyskawicznie odpowiedziała. Zaledwie dwie minuty później Jordi Sanchez trafił dla krakowian i zrobiło się 2:1.
Mecz mógł się wtedy totalnie odwrócić, bo minutę po bramce kontaktowej Sondre Liseth zobaczył drugą żółtą kartkę za faul i Górnik został w dziesiątkę. Wisła miała czas i przewagę liczebną, żeby wyrównać, ale nie potrafiła tego wykorzystać. Zabrze w osłabieniu dowieźli wynik do końca.
Górnik teraz przełącza się na tryb europejski. Przed Trójkolorowymi mecz z AS Monaco w eliminacjach Ligi Konferencji. Wisła natomiast w następnej kolejce jedzie do Szczecina na spotkanie z Pogonią.